Inwestorzy odwrócili się od Szczawnicy – Ceny działek spadają na łeb na szyję Drukuj

jaworki 0142Nie zyskują zainteresowania ze strony nabywców działki oferowane na sprzedaż przez włodarzy Szczawnicy. Kolejne obniżki cen nie pomagają. Nieruchomości gruntowe nadal czekają na kupujących, a władze miasta na zastrzyk finansowy z tego tytułu.

 

Walory przyrodnicze Białej Wody – bo tam m.in. miasto oferuje działki na sprzedaż – są atutem, jednak tajemnicą poliszynela jest to, że właściciele nieruchomości w tamtejszym terenie co jakiś czas narzekają na niedogodności, np. spowodowane brakiem wody, jedni ratują się pomocą sąsiedzką inni kupują od strażaków. Są i tacy, którzy pomimo kilku odwiertów studni głębinowych nadal nie mają wody. O tym nie wspomina już nikt.

Szczawnica przestała być atrakcyjnym rynkiem zbytu nieruchomości, przez lata zaniedbywano potrzeby mieszkańców efekt jest już widoczny - skarżą się mieszkańcy.

 

Więcej o problemie w „TP”

Szczawnica sprzedaje nieruchomości

 Szczawnica ma prawie milion złotych „zamrożone” w działkach wystawionych na sprzedaż.

 Miasto w ubiegłym roku liczyło na szybki zastrzyk gotówki, wystawiając na sprzedaż 9 miejskich działek. Kupca nie znalazł 12-arowy kawałek ziemi w Szlachtowej, przy ulicy Łemkowskiej, warty ok. 155 tys. zł. Zainteresowania nie wzbudziły także parcele zlokalizowane na Białej Wodzie.

 Cztery z sześciu działek o powierzchni ok. 14 arów Szczawnica chciała początkowo zbyć za przeszło 210 tys. zł. Ich cena spadła po pierwszym przetargu o prawie 30 tys. zł. Niestety, kolejna próba zbycia 2 działek również zakończyła się z fiaskiem. Miasto nie rezygnuje z kolejnych przetargów dotyczących gruntu położonego na Białej Wodzie i ponownie wystawia go na sprzedaż.

 Nie bez powodu, bo wpływ do miejskiego budżetu ze sprzedaży szacowany jest na mniej więcej 1 mln zł. W ubiegłym roku Szczawnicy udało się zbyć 2 działki za mniej więcej 142 tys. zł.