Desperacka "darmówka" Drukuj

Spóźniona decyzja - turystów brak

Od lat mieszkańcy apelowali do władz Szczawnicy, by za parking pod Palenicą płacić mniej, lub wcale. Narzekali też turyści. Początkowa „darmówka” szybko została wyparta przez przetargi na dzierżawę.

Głosy powrotu do bezpłatnych miejsc dla pojazdów podniosły się, gdy prężnie zaczęła funkcjonować turystyczna infrastruktura w Kluszkowcach, odbierając Szczawnicy część turystów.

 

 

Rezygnacja z opłaty parkingowej nie wchodziła jednak w grę, bo zasilała ona budżet miejski dość sporą kwotą. Do teraz, bo od początku lutego do końca sezonu zimowego parking ten jest darmowy.  PKL wspólnie z UMiG podjęły taką decyzję. Porządku mają nadal pilnować parkingowi a koszty względem obecnego dzierżawcy placu będą pokrywane z finansów PKL.

Choć wśród turystów amatorów darmowego postoju nie brakuje, to mieszkańcy nie kryją się z głosami krytyki, że takie posunięcie, to desperacka próba ratowania kiepskich ferii w Pieninach. Martwi ich fakt, że zimą Szczawnica umiera, co rok to gorzej a prób ratowania sytuacja jak na lekarstwo i inicjatywy nie wychodzą z UMiG.

 

Tak pusto w Szczawnicy nie było od lat...

 

Promocja miasta leży odłogiem, ceny wody i podatku od nieruchomości jedne z najdroższych w Polsce, rekonstrukcja wodociągów to prawdziwy skandal a na wiosnę, gdy śnieg odsłoni drogi, można spodziewać się bezlitosnej prawdy o jakości remontów. Zimowy sezon dla wielu lokalnych przedsiębiorców jest już przegrany i nie uratuje tego darmowy, czy poziomowy parking w centrum uzdrowiska. Liczą, że nadzieja na zarobek powróci wraz z początkiem sezonu wiosenno-letniego.