| Pogróżki i zastraszanie dziennikarzy |
|
|
Dziennikarze są narażeni na różne formy odwetu od osób, o których nie wyrażają się zbyt pochlebnie. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych rodzajów represji są pogróżki wysyłane drogą mailową lub sms-ową. Osoby, które w prasie nie są przedstawione pozytywnie, bardzo nerwowo reagują na krytykę. Nie akceptują sytuacji, w których ich działania - nie zawsze dobre - wyciąga się na światło dzienne.
Warto zwrócić uwagę, iż pogróżki są przestępstwem karanym. Fakt ten nie zmniejsza jednak skali zjawiska. Poniżej przytaczamy Państwu przykłady sms-ów: Widzę, że do rozumu daleko, ale my rozumu uczymy. O dwa słowa za dużo, miarka się przebrała. To błąd, o którym wnet się przekonasz.
Zagadka: W jakim kraju lub na jakim kontynencie byłoby to możliwe? Podaj przykład np. Republika Białoruś, Ameryka Południowa, Chińska Republika Ludowa? Jaka grupa „zawodowa” może za tym stać”: A. Pospolity przestępca wymuszający haracze; B. Członek zorganizowanej grupy przestępczej, któremu dziennikarskie śledztwo może zakłócić prowadzenie interesów; C. Urzędnik - funkcjonariusz reżimu politycznego Chińskiej Republiki Ludowej. |