Trudno dogodzić Drukuj

Ludziska w Szczawnicy utyskują, że bez głównego zainteresowanego odbyła się piątkowa sesja Rady Miasta, na której miało nastąpić przyznanie tytułu Honorowego Obywatela Szczawnicy Nigel’owi Kennedy’emu. Artysta bowiem nie pojawił się na posiedzeniu.

Jak informuje "Gazeta Krakowska":

- O zmianie terminu przyznania tytułu dowiedziałam się z prasy - mówi Agnieszka Kennedy, żona artysty i jego menedżerka. - Nawet gdybyśmy chcieli, nie mogliśmy być w Szczawnicy dzień wcześniej, ponieważ jesteśmy w trasie koncertowej. Już w październiku ubiegłego roku byliśmy umówieni na odebranie wyróżnienia 24 marca przy okazji koncertu w Dworku Gościnnym. To wokół tego terminu organizowałam całą trasę w Polsce - dodaje.

Burmistrz Szczawnicy Grzegorz Niezgoda informuje, że pismo powiadamiające o uroczystej sesji Rady Miasta wraz z zaproszeniem zostało wysłane Kennedy'emu 10 marca.

 

Wokół imprezy panował zatem wielki chaos, informowaliśmy już o zamieszaniu w sprawie koncertu zaplanowanego z tej okazji, spowodowanym brakiem odbioru budowlanego - nie posiadał go Dworek Gościnny, gdzie zaplanowano imprezę.

 

O ile jednak koncert doszedł do skutku, to odebranie tytułu - nie. W "GK" czytamy:

- Po raz pierwszy spotykam się z tym, że ktoś bez konsultacji ze mną podejmuje decyzję dotyczącą zmian w grafiku męża - mówi Agnieszka Kennedy. - Osobiście jest mi bardzo przykro, że nas tak potraktowano. Nigel świadomie zgodził się przyjąć ten tytuł, mając na uwadze chęć popularyzowania regionu.

Można rzec: po raz pierwszy, ale nie ostatni Pani Agnieszko. Gdy Nigel Kennedy będzie już obywatelem Szczawnicy, to zorientuje się, kto tu gra pierwsze skrzypce, a piórka zostaną przystrzyżone. Taki gest od władz miasta i jeszcze fochy w nosie… Niewdzięczność ludzka nie zna granic.

Do trzech razy sztuka


Na stronach UM czytamy: „niestety, mimo zaproszenia, Artysta nie przybył na sesję, tłumacząc się zobowiązaniami koncertowymi, niemniej jednak Przewodniczący Rady Miejskiej - Kazimierz Zachwieja zapowiedział, iż przekazanie tytułu muzykowi odbędzie się w najbliższym realnym dla obu stron terminie.

Użycie zwrotu "nie mniej jednak" oznacza kolejną szansę i delikatne pogrożenie palcem: uważaj Kennedy! To już kolejne podejście do uhonorowania, czas pokaże  kto ustąpi: UM czy Artysta?

Za pozytyw chyba należy odebrać fakt, że widocznie udało się przezwyciężyć trudności natury prawno-administracyjnej, skoro w stylowych wnętrzach Dworku Gościnnego impreza masowa jednak odbyła się bez przeszkód. Nie umknęło to uwadze mieszkańców, którzy chyba za wzór powinni wziąć taki tryb postępowania w przypadku napotkania podobnych trudności. Mogą nie zwracać sobie głowy odbiorami, sanepidem, biurokracją - chcieć znaczy móc! A i włodarze Szczawnicy pokazali, że wyrozumiale tolerują naruszenia prawa, by wszystkim żyło się lepiej.