„Fundamentem kapitalizmu są ludzkie kości” Drukuj

Operator Plus GSM wymusza opłaty za nierealizowane usługi – część 2

„Fundamentem kapitalizmu są ludzkie kości” – taką zasadę zdaje się wyznawać prezes zarządu Polkomtela Zygmunt Solorz-Żak.

 

Wróćmy do sprawy emerytki, która została oszukana przez  operatora Plus GSM. Już wcześniej pisaliśmy o tej sprawie.

 

 

Kilka słów dla przypomnienia: kobieta podpisała umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych z firmą  Plus GSM. Dostała również aparat telefoniczny, który okazał się niesprawny. Zażądała, zgodnie z obowiązującymi przepisami, by przyznano jej nowy telefon. Niestety przekazano jej ten sam telefon tylko naprawiony. W trakcie naprawy (ok. 2 miesięcy) klientka nie korzystała z usług operatora, gdyż odmówiła posługiwania się aparatem zastępczym – ten nie spełniał jej oczekiwań. Otrzymała w zamian za nieskorzystanie z usług operatora fakturę  obejmującą owe miesiące. Kobieta złożyła  pisemną skargę o unieważnienie faktury i o odstąpienie od umowy. W zamian otrzymała pismo od firmy windykacyjnej o zaleganiu płatności na kwotę 974,14 zł.  Szczegółowy opis sprawy na naszej stronie internetowej:

http://www.kurierpieninski.pl/aktualnosci/146-operator-plus-gsm-wymusza-opaty-za-nierealizowane-usugi.html

Czy Plus złamał prawo?

Dziś zastanowimy się jak powinna wyglądać zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi wzorowa obsługa klienta oraz jak odbywa się to w innych firmach świadczących tego typu usługi, a jak przebiegło to w przypadku klientki Plus GSM. Rzecznik prasowy Grupy TP informuje, że każda tego typu sprawa powinna być traktowana indywidualnie i zweryfikowana ze szczególną dokładnością. Jeśli wina jest po stronie spółki ta ma obowiązek przyznać się do popełnionego błędu i przeproszenia klienta oraz jak najszybszego naprawienia zaistniałego uchybienia. Niestety sprawa  klientki Plus GSM nie została potraktowana priorytetowo, nie mówiąc już o dokładnej analizie problemu. W tej sytuacji operator złamał, według Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 1 października 2004 roku, tryb postępowania reklamacyjnego oraz warunki jakim powinna odpowiadać reklamacja usług telekomunikacyjnych, z których  jasno wynika, że:

§ 5.3. „…dostawca usług jest obowiązany w terminie 14 dni od dnia złożenia reklamacji do potwierdzenia jej przyjęcia w formie pisemnej …”

§ 7.1. „Jednostka dostawcy usług rozpatrująca reklamację, w terminie 30 dni od dnia jej założenia, udziela w formie pisemnej odpowiedzi na reklamacje.”

Interpelacja poselska w sprawie łamania prawa

Nie dość, że operator Plus GSM nie wywiązał się z obowiązujących zasad prawnych, to na dodatek nasłał na klientkę firmę windykacyjną. Windykator  uznał zaś sprawę za  zakończoną, nie biorąc pod uwagę ani nierozpatrzonej  reklamacji, ani skargi, którą wniosła pokrzywdzona klientka.

Zainteresowany zaistniałą sytuacją poseł na Sejm RP Wiesław Jańczyk z klubu parlamentarnego PiS wystosował interpelację do Ministra Sprawiedliwości  Jarosława Gowina w tej sprawie. Podkreśla w niej, że Przedsiębiorcy telekomunikacyjni negocjując postanowienia umowy o dostępie telekomunikacyjnym, są zobowiązani uwzględniać obowiązki na nich nałożone – wynika to z  ustawy o prawie telekomunikacyjnym”.

Urząd Komunikacji Elektronicznej ostrzega

Urząd Komunikacji Elektronicznej ostrzega przed tzw. kuszącymi ofertami i atrakcyjnymi promocjami:Bardzo często bywa tak że podpisujemy dwie odrębne umowy, przy czym umowa o świadczeniu usług telekomunikacyjnych jest zawierana na piśmie (zgodnie z wymogami prawa telekomunikacyjnego), a umowa sprzedaży jest zawierana najczęściej ustnie, a dowodem zakupu jest rachunek lub faktura” dlatego przy zawieraniu tego typu umów należy wykazać się szczególną ostrożnością - przestrzega rzecznik prasowy UKE, Piotr Dziubak. Zachęca również do zgłaszania wszelkich nieprawidłowości związanych z procedurą reklamacyjną do Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak czytamy w dalszej części interpelacji poselskiej: „Często jednak obecnie operatorzy wymuszają opłaty za niezrealizowane usługi”. Ten typ oszustwa spotkał  klientkę Plus GSM. Operator nie wywiązał się z umowy, nie odpowiedział na reklamację i skargę klientki ale bezwzględnie nałożył na nią zobowiązania finansowe. Nałożył nie tylko karę abonencką, ale również karę za telefon, z którego nigdy nie skorzystała, co więcej - nigdy go nie otrzymała.

Jak na całą zaistniałą sytuację zareagował  Zygmunt Solorz-Żak – Prezes Zarządu Plus GSM? Oczywiście nie odpowiedział nic. Poproszony o komentarz w tej sprawie uparcie milczy. Brak komentarza z jego strony można interpretować jako zgodę na zarzuty, które przedstawia się firmie, 
w której prezesuje.

Złodzieju oddaj moją emeryturę -  chciałaby wykrzyczeć pokrzywdzona klientka Plus GSM.

Kim jest Zygmunt Solorz-Żak?

A może Zygmunt Krok, Zygmunt Solorz, Zegarek a może Zeg? O tych nazwiskach i pseudonimach świadczą zachowane dla IPN  w mikrofilmach dane oraz zobowiązanie z 15 lipca 1983 roku. Ze wstępnego przeszkolenia zorganizowanego w październiku 1983 roku przez spec służby wynika, że oficer charakteryzował się niesamowitą przedsiębiorczością i operatywnością. Czy ta przedsiębiorczość i operatywność polega na wymuszaniu opłat za niewywiązywanie się z umów? Na ściąganiu opłat od biednych emerytów, bez żadnego wglądu na sytuację i jej obiektywnej oceny, bez znalezienia winnego i poniesienia przez niego konsekwencji prawnych?

Zygmunt Solorz po opublikowaniu przez „Nasz Dziennik” artykułu, w którym zacytowano fragment zobowiązania do współpracy z wojskowymi służbami specjalnymi PRL pozwał „Nasz Dziennik” za naruszenie dobra osobistego. Łatwiej Solorzowi jest straszyć sądami niż przyznać się do popełnianych błędów. Świadczy o tym kara 12 mln złotych  nałożona na Polkomtel. Firma wprowadziła bowiem klientów w błąd nie informując o wszystkich warunkach promocji. Ponieważ podczas kontroli spółki, będącej elementem śledztwa Polkomtel nie chciała współpracować, UOKiK nałożył kolejną rekordową karę 130 689 900 zł.  Jak wypowiadają się internauci takie kary nauczą Polkomtel, że klient nie jest jego własnością i też ma prawa, których należy przestrzegać.

Solorz wychlastany po twarzy

Jak pisze Dawid Grzegorzewski, Przewodniczący Samoobrony Młodych: „Zachowanie to jest skandaliczne. Powinny być wyciągnięte konsekwencje prawne pod względem zachowania dyrektora firmy, pracownika salonu, firmy windykacyjnej. Gdyby żył Premier Andrzej Lepper stanąłby w obronie tej pokrzywdzonej kobiety i wychlastał twarz prezesowi Solorzowi. Takie sytuacje w państwie prawa nie powinny mieć miejsca. Nie możemy pozwolić aby zagraniczne firmy zbijały interes na Polakach
i jeszcze ich bezwzględnie zastraszały”.

Kancelaria Prawna Król i Partnerzy Spółka Partnerska Adwokatów i Radców Prawnych mająca swoją główną siedzibę w Legnicy podjęła się darmowego reprezentowania emerytki w sądzie. Również Urząd Komunikacji Elektronicznej zaoferował swoją pomoc  i zamierza wystąpić w roli mediatora.