Z odchodami w tle - czyli o wojnie na Palenicy Drukuj

Na Palenicy zawrzało w związku z problemami sanitarnymi jednego z barów na szczycie góry. Konflikt trwa od roku 2006 i sukcesywnie przybiera na sile. Wojciech Majerczak (właściciel)  toczy nieprzerwaną walkę o dobre imię z Polskimi Kolejami Liniowymi.

 

Oskarżono go o odprowadzanie „na dziko” nieczystości z placówki gastronomicznej, która cieszy się dużym zainteresowaniem turystów z racji strategicznego usytuowania. Zdaniem właściciela zarzuty są bezpodstawne a żadna z przeprowadzonych kontroli nie wykazała nieprawidłowości.

 

Gra toczy się o wysoką stawkę - być albo nie być. Majerczak odpiera zarzuty sugerując, że nieczystości to tylko pretekst a w rzeczywistości chodzi o dobrą (i wartościową rynkowo!) lokalizację lokalu. Jego zdaniem PKL powinny zająć się najpierw własnym podwórkiem.

Stan turystycznych  toalet, którymi zarządza spółka, pozostawia wiele do życzenia, a nikt nie interesuje tym problemem. Toalety są nieczynne w sezonie letnim, kiedy w góry przyjeżdża mnóstwo turystów. „Za potrzebą” idą więc pod krzaczek, co może i jest formą bliższą naturze, ale zdecydowanie dalszą normom sanitarnym.

Według  Wojciecha Majerczaka także oczyszczalnia ścieków PKL wydaje się nie spełniać swojej funkcji - zwłaszcza w okresach intensywnego ruchu turystycznego. Na dowód tego chciał, aby inspektorzy z Pienińskiego Parku Narodowego i ze Starostwa Powiatowego przeprowadzili wizję lokalną ścieków, które wypływają z oczyszczalni górnej stacji PKL.

Jakiś czas temu konflikt poprzez mediację próbował zażegnać Burmistrz Grzegorz Niezgoda, bezskutecznie. Problem nie został rozwiązany a nie wiedzieć czemu w mediach na ten temat cicho-sza. Zająć  się tym miała stacja TVN, jednak wycofała się - jak twierdzi Majerczak:  „PKL reklamuje się w TVN”.

Wkrótce zwiastun materiału filmowego poświęconego sprawie na www.kurierpieninski.pl.