ABW- NIK- PROKURATURA – PKL Drukuj

 

Szanowni Państwo w imieniu Posła Arkadiusza Mularczyka i Posła Edwarda Siarki w załączeniu przesyłam pisma interwencyjne w sprawie prywatyzacji PKL S.A. i zmaina w zarządzie PKL S.A., które były przedmiotem dzisiejszej konferencji prasowej w Zakopanem.

Solidarna Polska domaga się wyjaśnienia  sprawy niespodziewanej zmiany w zarządzie Polskich Kolei Linowych. Niechętnie publikujemy materiały przesyłane przez biura poselskie. Jednak tym razem zrobimy wyjątek, ponieważ warto zapoznać się z tymi pismami pod kątem konstrukcji, argumentacji itp. Dobrze jest mieć skąd czerpać wzorce – tak na wszelki wypadek.

 

 

Szanowny Pan

gen. bryg. Krzysztof Bondaryk

Szef ABW

Szanowny Panie Generale,

wnoszę o rozważenie możliwości wszczęcia postępowania przygotowawczego w sprawie uzasadnionego podejrzenia usiłowania dokonania przestępstwa nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym przez funkcjonariuszy publicznych ze szkodą dla Skarbu Państwa poprzez wywieranie presji na szybki i niekontrolowalny proces prywatyzacji PKL S.A.

Przekroczenia uprawnień upatruję w czynności odwołania Zarządu PKL S.A. przez osoby wykonujące uprawnienia właścicielskie wobec tej spółki (WZA), która wprawdzie mieści się w zakresie uprawnień tego organu, jednak nie było ku niej podstawy faktycznej lub podstawa ta była jedynie pozorna. Rzeczywistym jej celem w mojej opinii jest dokonanie niekontrolowanej prywatyzacji PKL S.A. Uprawnienia właścicielskie względem PKL S.A. wykonują w imieniu Skarbu Państwa funkcjonariusze publiczni, gdyż PKL S.A. należy do grupy kapitałowej z liderem PKP S.A., którego z kolei jedynym akcjonariuszem jest Skarb Państwa.

Zamiar prywatyzacji PKL S.A. wywołał wiele kontrowersji w opinii publicznej. Wolę przejęcia tej spółki zgłosiły firmy ze Słowacji, Austrii oraz celem obrony interesów narodowych zawiązana przez gminy Zakopane, Bukowina i Poronin spółka komunalna Polskie Koleje Górskie. Na przełomie września i października bieżącego roku miały zostać podjęte kluczowe rozstrzygnięcia w sprawie prywatyzacji PKL S.A. Jedyne decyzje jakie w tym okresie czasu zostały podjęte to odwołanie członków zarządu, co według informacji prasowych ma bezpośredni związek z prywatyzacją tejże spółki.

Wiele wskazuje na to, że zamiarem funkcjonariuszy publicznych jest przeprowadzenie niekontrolowanej prywatyzacji spółki PKL S.A., a odwołanie zarządu tejże spółki jest przejawem podjęcia czynności zmierzających bezpośrednio do realizacji tegoż celu. Wskazuje to na stan zagrożenia dla rodzimych usług, interesów pracowniczych oraz interesów majątkowych Skarbu Państwa. Należy podnieść, że PKL S.A. istnieje od 1936 r. i należy do niej m.in.: najstarsza w Polsce kolej linowa na Kasprowy Wierch, która jest nie lada atrakcją turystyczną i zarazem gwarancją rozwoju powiatów nowotarskiego i tatrzańskiego. Społeczeństwo podmiot ten traktuje jak dobro narodowe. Podjęta przez te samorządy inicjatywa mająca na celu przejęcie PKL S.A. obrazuje jedynie jak strategicznie ważny jest ten podmiot dla interesów publicznych. Trudno zatem wyobrazić sobie aby proces prywatyzacji PKL S.A. odbywał się bez udziału doświadczonych członków zarządu tej spółki jakimi byli Andrzej Leszczyk, czy Tomasz Dzierżęga. Osoby te doskonale znały nie tylko potencjał i warunki istniejące wewnątrz organizacji, ale przede wszystkim otoczenie zewnętrzne spółki, w wymiarze ekonomicznym, technicznym, socjokulturowym, prawno-politycznym, czy nawet międzynarodowym.

Nie można też tracić z pola widzenia faktu, że Prezesem nowo powołanego zarządu PKL S.A. wszedł Piotr Gosek - osoba, która nie legitymuje się odpowiednią wiedzą i doświadczeniem w branży turystyczno-usługowej.

Nadto osoba ta, jako członek zarządu Totalizatora Sportowego była przesłuchiwana przed sejmową komisję śledczą badającą tzw. aferę hazardową. Jednym z wątków badanych przez posłów tej komisji była kwestia niejasnych  powodów Jego odwołania z zarządu Totalizatora Sportowego.

Zatem kwalifikacje, jak i kandydatura Piotra Goska na członka zarządu PKL S.A., który miałby tym podmiotem kierować i nadzorować proces jej prywatyzacji budzi szereg uzasadnionych wątpliwości.

Konkludując, zmiany personalne zarządu PKL S.A., które zbiegły się w czasie fundamentalnych rozstrzygnięć, co do prywatyzacji tej spółki mogą wskazywać na działanie ukierunkowane na ograniczenie właściwego nadzoru także społecznego nad procesem prywatyzacji.

Mając na uwadze powyższe zachodzi uzasadnione podejrzenie, że poprzez odwołanie starego zarządu PKL S.A. usiłuje się wywrzeć presje na szybki i niekontrolowany proces prywatyzacji z szkoda dla Skarbu Państwa oraz  przyszłości majątku i perspektyw rozwoju PKL S.A.

Z poważaniem:

 


POSEŁ

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

ARKADIUSZ MULARCZYK

EDWARD SIARKA

Nowy Targ, dnia  4 października 2012 r.

Szanowny Pan

Andrzej Seremet

Prokuratur Generalny

Szanowny Panie Prokuratorze,

wnoszę o rozważenie możliwości wszczęcia postępowania przygotowawczego w sprawie podejrzenia usiłowania dokonania przestępstwa nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym przez funkcjonariuszy publicznych ze szkodą dla Skarbu Państwa.

Przekroczenia uprawnień upatruję w czynności odwołania Zarządu PKL S.A. przez osoby wykonujące uprawnienia właścicielskie wobec tej spółki (WZA), która wprawdzie mieści się w zakresie uprawnień tego organu, jednak nie było ku niej podstawy faktycznej lub podstawa ta była jedynie pozorna. Rzeczywistym jej celem w mojej opinii jest dokonanie niekontrolowanej prywatyzacji PKL S.A. Uprawnienia właścicielskie względem PKL S.A. wykonują w imieniu Skarbu Państwa funkcjonariusze publiczni, gdyż PKL S.A. należy do grupy kapitałowej z liderem PKP S.A., którego z kolei jedynym akcjonariuszem jest Skarb Państwa.

Zamiar prywatyzacji PKL S.A. wywołał wiele kontrowersji w opinii publicznej. Wolę przejęcia tej spółki zgłosiły firmy ze Słowacji, Austrii oraz celem obrony interesów narodowych zawiązana przez gminy Zakopane, Bukowina i Poronin spółka komunalna Polskie Koleje Górskie. Na przełomie września i października bieżącego roku miały zostać podjęte kluczowe rozstrzygnięcia w sprawie prywatyzacji PKL S.A. Jedyne decyzje jakie w tym okresie czasu zostały podjęte to odwołanie członków zarządu, co według informacji prasowych ma bezpośredni związek z prywatyzacją tejże spółki.

Wiele wskazuje na to, że zamiarem funkcjonariuszy publicznych jest przeprowadzenie niekontrolowanej prywatyzacji spółki PKL S.A., a odwołanie zarządu tejże spółki jest przejawem podjęcia czynności zmierzających bezpośrednio do realizacji tegoż celu. Wskazuje to na stan zagrożenia dla rodzimych usług, interesów pracowniczych oraz interesów majątkowych Skarbu Państwa. Należy podnieść, że PKL S.A. istnieje od 1936 r. i należy do niej m.in.: najstarsza w Polsce kolej linowa na Kasprowy Wierch, która jest nie lada atrakcją turystyczną i zarazem gwarancją rozwoju powiatów tatrzańskiego i nowotarskiego. Społeczeństwo podmiot ten traktuje jak dobro narodowe. Podjęta przez te samorządy inicjatywa mająca na celu przejęcie PKL S.A. obrazuje jedynie jak strategicznie ważny jest ten podmiot dla interesów publicznych. Trudno zatem wyobrazić sobie aby proces prywatyzacji PKL S.A. odbywał się bez udziału doświadczonych członków zarządu tej spółki jakimi byli Andrzej Leszczyk, czy Tomasz Dzierżęga. Osoby te doskonale znały nie tylko potencjał i warunki istniejące wewnątrz organizacji, ale przede wszystkim otoczenie zewnętrzne spółki, w wymiarze ekonomicznym, technicznym, socjokulturowym, prawno-politycznym, czy nawet międzynarodowym.

Nie można też tracić z pola widzenia faktu, że w Prezesem nowo powołanego zarządu PKL S.A. został Piotr Gosek - osoba, która nie legitymuje się odpowiednią wiedzą i doświadczeniem w branży turystyczno-usługowej. Nadto osoba ta, jako członek zarządu Totalizatora Sportowego była przesłuchiwana przed sejmową komisję śledczą badającą tzw. aferę hazardową. Jednym z wątków badanych przez posłów tej komisji była kwestia Jego niejasnego odwołania z zarządu Totalizatora Sportowego.

Zatem kwalifikacje, jak i kandydatura Piotra Goska na członka zarządu PKL S.A., który miałby tym podmiotem kierować i nadzorować proces tej prywatyzacji budzi szereg uzasadnionych wątpliwości. Konkludując, zmiany personalne zarządu PKL S.A., które zbiegły się w czasie fundamentalnych rozstrzygnięć, co do prywatyzacji tej spółki mogą wskazywać na działanie ukierunkowane na szybki i niekontrolowalny proces prywatyzacji oraz ograniczenie właściwego nadzoru także społecznego nad sprzedażą majątku wypracowanego przez pokolenia mieszkańców Podhala.

Mając na uwadze powyższe zachodzi uzasadnione podejrzenie, że poprzez odwołanie zarządu PKL S.A. usiłuje się dokonać przestępstwa niegospodarności na szkodę Skarbu Państwa, poprzez szybki i niekontrolowalny także społecznie proces prywatyzacji.

Z poważaniem:


POSEŁ

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

ARKADIUSZ MULARCZYK

EDWARD SIARKA

Nowy Targ, dnia  4 października 2012 r.

Szanowny Pan

Jacek Jezierski

Prezes NIK

Szanowny Panie Prezesie,

wnoszę o skontrolowanie rozstrzygnięć właścicielskich dokonanych przez funkcjonariuszy publicznych w stosunku do zarządu PKL S.A. z punktu widzenia ich legalności, gospodarności, rzetelności i celowości.

Uprawnienia właścicielskie względem PKL S.A. wykonują w imieniu Skarbu Państwa funkcjonariusze publiczni, gdyż PKL S.A. należy do grupy kapitałowej z liderem PKP S.A., którego z kolei jedynym akcjonariuszem jest Skarb Państwa. Właściciel odwołał zarząd spółki PKL S.A. jednak w mojej opinii nie było ku niej podstawy faktycznej lub podstawa ta była jedynie pozorna. Rzeczywistym bowiem jej celem jest dokonanie niekontrolowanej prywatyzacji PKL S.A., co może narazić Skarb Państwa za szkodę w wielkich rozmiarach. Zatem najprawdopodobniej mamy do czynienia z nadużyciem zaufania w obrocie gospodarczym i niegospodarnością.

Zamiar prywatyzacji PKL S.A. wywołał wiele kontrowersji w opinii publicznej. Wolę przejęcia tej spółki zgłosiły firmy ze Słowacji, Austrii oraz celem obrony interesów narodowych zawiązana przez gminy Zakopane, Bukowina i Poronin spółka komunalna Polskie Koleje Górskie. Na przełomie września i października bieżącego roku miały zostać podjęte kluczowe rozstrzygnięcia w sprawie prywatyzacji PKL S.A. Jedyne decyzje jakie w tym okresie czasu zostały podjęte to odwołanie członków zarządu, co według informacji prasowych ma bezpośredni związek z prywatyzacją tejże spółki.

Wiele wskazuje na to, że zamiarem funkcjonariuszy publicznych jest przeprowadzenie niekontrolowanej prywatyzacji spółki PKL S.A., a odwołanie zarządu tejże spółki jest przejawem podjęcia czynności zmierzających bezpośrednio do realizacji tegoż celu. Wskazuje to na stan zagrożenia dla rodzimych usług, interesów pracowniczych oraz interesów majątkowych Skarbu Państwa. Należy podnieść, że PKL S.A. istnieje od 1936 r. i należy do niej m.in.: najstarsza w Polsce kolej linowa na Kasprowy Wierch, która jest nie lada atrakcją turystyczną i zarazem gwarancją rozwoju powiatów tatrzańskiego i nowotarskiego. Społeczeństwo podmiot ten traktuje jak dobro narodowe. Podjęta przez te samorządy inicjatywa mająca na celu przejęcie PKL S.A. obrazuje jedynie jak strategicznie ważny jest ten podmiot dla interesów publicznych. Trudno zatem wyobrazić sobie aby proces prywatyzacji PKL S.A. odbywał się bez udziału doświadczonych członków zarządu tej spółki jakimi byli Andrzej Leszczyk, czy Tomasz Dzierżęga. Osoby te doskonale znały nie tylko potencjał i warunki istniejące wewnątrz organizacji, ale przede wszystkim otoczenie zewnętrzne spółki, w wymiarze ekonomicznym, technicznym, socjokulturowym, prawno-politycznym, czy nawet międzynarodowym.

Nie można też tracić z pola widzenia faktu, że w skład nowo powołanego zarządu PKL S.A., jako Prezes wszedł Piotr Gosek - osoba, która nie legitymuje się odpowiednią wiedzą i doświadczeniem w branży turystyczno-usługowej.

Nadto osoba ta, jako członek zarządu Totalizatora Sportowego była przesłuchiwana przed sejmową komisję śledczą badającą tzw. aferę hazardową. Jednym z wątków badanych przez posłów tej komisji była kwestia niejasnych powodów Jego odwołania z zarządu Totalizatora Sportowego.

Zatem kwalifikacje, jak i kandydatura Piotra Goska na członka zarządu PKL S.A., który miałby tym podmiotem kierować i nadzorować proces jej prywatyzacji budzi szereg uzasadnionych wątpliwości.

Konkludując, zmiany personalne zarządu PKL S.A., które zbiegły się w czasie fundamentalnych rozstrzygnięć, co do prywatyzacji tej spółki mogą wskazywać na działanie ukierunkowane na ograniczenie właściwego nadzoru nad procesem prywatyzacji. Tego typu działania są więc nierzetelne i niecelowe.

Mając na uwadze powyższe wnoszę o skontrolowanie rozstrzygnięć właścicielskich dokonanych przez funkcjonariuszy publicznych w stosunku do zarządu PKL S.A. z punktu widzenia ich legalności, gospodarności, rzetelności i celowości.

Z poważaniem: