Po „ciszy przed burzą” Drukuj

 

Sprawa Ciesielki już od samego początku wzbudzała wiele kontrowersji i skrajne emocje. Po „ciszy przed burzą” – jaka zapadła po rozprawie odwoławczej w Nowym Sączu – znów zanosi się na sporą dawkę bulwersujących wątków.

 

 

Jednym ze świadków, o przesłuchanie którego wnosił Ciesielka, ma być Witold Zawadzki – znany szczawnickiej społeczności choćby z piastowania funkcji Komendanta Straży Miejskiej. Posiada on dużą (i zapewne niewygodną)  wiedzę na temat funkcjonowania szczawnickiego UMiG. Niestety, w trosce o dobro śledztwa, nie chce zdradzić szczegółów przed grudniową rozprawą. Mówi się, że Zawadzki ma w rękawie liczne asy. Czy dojdzie do jego przesłuchania? Okaże się 22.

Jak powszechnie wiadomo odpowiedzialność karna za składanie fałszywych zeznań grozi nie tylko przy procesie karnym, lecz także w postępowaniu cywilnym – a z takim mamy do czynienia w tym przypadku. Świadek składający fałszywe zeznania może zostać oskarżony o popełnienie występku, zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat trzech. Zarówno Zawadzki, jak i inni świadkowie (Filip Koniak czy dziennikarka Aneta Dusik) zapewne świadomi tego faktu. Pozostaje czekać do grudnia i przekonać się, czy ich  ewentualne zeznania wniosą coś do tej „małej wojny” o prawdę na temat drogi na Zaskalskim.

Tymczasem przypominamy, że w dziale ARCHIWUM i MULTIMEDIA znajdują się zarchiwizowane materiały dotyczące konfliktu Ciesielka-Niezgoda. Zapraszamy!