OD REDAKCJI Drukuj

Na łamach „Kuriera Pienińskiego” opublikowany został list otwarty autorstwa jednego z dziennikarzy naszej gazety. Jest to reakcja na szereg działań, które w odczuciu moim – jako naczelnego gazety – pozostają formami administracyjnych represji, odwetu za uzasadnioną krytykę władz szczebla lokalnego.


W drugim numerze „Kuriera” z pełną mocą podkreślałem: „[…] nie pozostaniemy obojętni na naciski wywierane na naszych dziennikarzy i w sposób absolutnie bezkompromisowy będziemy ich bronić. Nie zawahamy się sięgać po wsparcie odpowiednich instytucji w przypadku szykanowania i nękania osób z nami współpracujących kontrolami mającymi charakter typowych represji i odwetu”.

 

Szanując dobrą wolę autora listu, nie zgadzam się jednak z faktem poddania się przezeń procedurom, o jakich mowa w wymienionym liście otwartym.

 

 

Przyjmując jednak wersję, że zaistniała sytuacja stanowi jedynie pewien zaczyn działań władz, mający na celu zaprowadzenie ładu i porządku prawnego na terenie MiG Szczawnica, że zrządzeniem losu i przypadkiem jest to, że w pierwszej kolejności padło na osobę współpracującą ściśle z naszym periodykiem, pragnę niejako zjednoczyć siły z Urzędem Miasta w sferze tychże działań i dociekań, powracając do materiałów, które pozostają w posiadaniu redakcji,  a które ocierają się o problemy poważne, wymagające interwencji tj.  szereg nadużyć, jakich bezkarnie dopuszczają się podlegający Burmistrzowi pracownicy administracji i funkcjonariusze służb porządkowych (już niebawem wypowiedź Komendanta Straży Miejskiej Miasta Krakowa – Marka Anioła i materiał Na straży łamania prawa).

Nasza redakcja wnikliwie badała te problematyczne kwestie, oddając je do konsultacji kompetentnym organom.  Niepokojącym jest to, że odrzucenie wniosków o interwencję sygnowane jest przez osobę sędziego prowadzącego także sprawę Józefa Ciesielki.

Sędzia Aleksander Jędryka odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez pracownika Urzędu Miasta i Gminy Szczawnica. Sprawa dotyczyła łamania przepisów o ordynacji podatkowej. Najprawdopodobniej dopuszczono się przestępstwa z artykułu 231 paragraf 1 Kodeksu Karnego. Pomimo ewidentnych i udokumentowanych nadużyć jakich dopuścili się urzędnicy, sędzia uznał, że zainicjowanie postępowania karnego nie ma w tej sprawie racji bytu.Według naszej oceny taki wyrok legalizuje przestępstwa oraz niechlujstwo jakich dopuszczają się urzędnicy w prowadzonych przez nich sprawach (sprawa dotyczyła niewydania decyzji o podatku od nieruchomości, a miało to na celu nieinformowanie mieszkańców terenów wiejskich o ich prawie polegającym na zwolnieniu z podatku od wynajmu).

Liczę na jasne stanowisko władz oraz chęć bezkompromisowej, pozbawionej wybiórczości konsekwencji w egzekwowaniu prawa.


Jacek Piasecki