| Postępowanie włodarza Szczawnicy nie wpływa korzystnie na jego wizerunek |
|
|
Echa procesu Niezgoda vs Ciesielka odbijają się w regionie i poza nim. Toczące się postępowanie sądowe, a konkretnie jego powody i podejście oskarżyciela, wywołuje pewne poruszenie w szeregach sądeckiej Platformy Obywatelskiej. Publikujemy komentarz posła Andrzeja Czerwińskiego.
Każdy kandydat na jakiekolwiek stanowisko publiczne musi zatem przyjąć, że krytyka była, jest i będzie wpisana w jego działania. Należy się z tym pogodzić i potrafić w sposób konstruktywny prowadzić opozycyjny dialog.
W tym kontekście niepokoją opisywane przez „Kurier Pieniński” perypetie sądowe Burmistrza Miasta i Gminy Szczawnica – Grzegorza Niezgody oraz Józefa Ciesielki – byłego radnego. Nie wchodząc w niuanse i prawne meandry tej sprawy przyznać należy, że przyjmowanie takiej linii postępowania przez włodarza Szczawnicy nie wpływa korzystnie na jego wizerunek. Agresywne kontrataki mogą bowiem rodzić przypuszczenia, że ma coś do ukrycia. Ten, kto informuje o rzekomych nadużyciach postępuje zgodnie z obywatelskim obowiązkiem. Co więcej, jeśli posiada wiedzę i zataja ją celowo – łamie prawo.
Ten nerwowy nieco sposób prowadzenia wspomnianej sprawy rzutuje na odbiór całokształtu prac tamtejszego samorządu. Opinia publiczna jest bardzo wrażliwa na tym punkcie. Warto zatem poddać pod rozwagę zachowanie większego dystansu i być może zmianę tej niefortunnej strategii postępowania. |