Kolejny sukces Grzegorza Niezgody - którym nie pochwalił się Drukuj

Czy w tym roku Szczawnica również zajmie pierwsze miejsce?

Zbliża się koniec roku i stało się już pewną tradycją, że w tym okresie dokonujemy pewnych podsumowań oraz refleksji dotyczących m.in. naszych wydatków. Sprawa, którą poruszamy dotyczy kwestii utrzymania urzędów gminy i w tym celu zostały porównane wydatki czterech z nich: Szczawnicy, Krościenka, Czorsztyna i Łapszów Niżnych.

 

 

We wszystkich tych gminach stwierdzono, że najwięcej wydaje się na utrzymanie urzędników, jednak najwyższe wynagrodzenia, o czym pisze „Tygodnik Podhalański”, otrzymują włodarze gmin i ich zastępcy. Oprócz tego, niemałe pieniądze wydawane są na takie rzeczy jak: materiały biurowe, utrzymanie budynków urzędu, koszty wyjazdów itp.

W ogólnej klasyfikacji Szczawnica, okazuje się być gminą najdroższą w utrzymaniu, bo na ten cel jest wydawane 2,141 mln złotych, co w skali roku wynosi 291 złotych w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Bazowaliśmy na archiwalnej publikacji „Tygodnika Podhalańskiego”  (tytuł art. Kosztowny urząd), więc przypuszczamy, że w tym roku koszty utrzymania mogą jeszcze bardziej wzrosnąć. Czy zatem nasze uwagi, odnośnie likwidacji w Szczawnicy niepotrzebnych etatów (np. Straży Miejskiej) nie znajdują swojego uzasadnienia w opisywanej sytuacji?