Nieoczekiwana zamiana miejsc Drukuj

O sprawie konfliktu Józefa Ciesielki z Grzegorzem Niezgodą można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że atmosfera wokół niej pozbawiona jest emocji. Trudno jednak temu się dziwić, skoro na światło dzienne mogą wypłynąć informacje, które rzutowałyby niekorzystnie na znane i wpływowe postaci nie tylko szczawnickich notabli.

Dotarliśmy do informacji, że Ciesielka składał w sądzie wniosek o przesłuchanie trzech świadków: Filipa Ikoniaka, Witolda Zawadzkiego i Anety Dusik. Ponieważ linia działania Burmistrza Niezgody uległa nieco zmianie i wycofał się on z oskarżeń wobec Ciesielki związanych z publikacją materiału prasowego w „Tygodniku Podhalańskim”, sąd uznał, że zeznania autorki tegoż materiału nie wniosą już niczego do sprawy. Co do F. Ikoniaka, to może on zaskoczyć zeznaniami, lub też (co być może bardziej prawdopodobne ze względu na pogłoski o wywieranych nań pewnych formach nacisku) nie będzie zbyt wylewny w swoich zeznaniach.

W „grze” pozostaje zatem Zawadzki, który jak wiadomo był Komendantem Straży Miejskiej w Szczawnicy. Należy zatem przypuszczać, że posiada sporą wiedzę, znając niejako „od podszewki” administrację lokalną i sprawy UMiG. Dziwi zatem fakt, że sąd zawęził zeznania Zawadzkiego tyko do sprawy informowania „Tygodnika Podhalańskiego” o problematycznej drodze na Zaskalskim, pozbawiając go tym samym możliwości wypowiedzenia się w innych, istotnych dla procesu kwestiach.

We wspomnianym wniosku Ciesielka wymieniając Zawadzkiego podał jego dane adresowe (Warszawa). Jak jednak dowiedzieliśmy się, korespondencja sądowa (zawierająca wezwanie w charakterze świadka) nie została dostarczona. Świadek, który może wnieść wiele informacji w sprawie nie jest zatem poinformowany o terminie rozprawy.

Pytanie brzmi: czy to celowe działanie? Czy to jakaś pokrętna strategia aby nie dopuścić do składania zeznań przez osobę jak najbardziej kompetentną? Czy uchronić ma to włodarzy od odpowiedzialności?

Do tego wszystkiego wróble ćwierkają, że szczawnickie „elity” chcą zagiąć parol i wziąć odwet na Zawadzkim,  ma to być zemsta za jego inicjatywę i zaangażowanie w sprawę Ciesielki.

Jakie mogą być scenariusze na najbliższą rozprawę? Wszystko wskazuje na to, że pod uwagę można brać 2 warianty:

  1. sąd uchyli zarzuty wobec Ciesielki –  dlatego uznał, że nie ma potrzeby dopuszczać Zawadzkiego do głosu, bo jego  zeznania mogą niepotrzebnie skompromitować szczawnickie władze;
  2. jeśli Zawadzki nie jest dopuszczony jako świadek i zapadnie wyrok niekorzystny dla Ciesielki, to daje to silne podstawy do uchylenia wyroku przez sad wyższej instancji.

Te scenariusze zostały zakłócone przez inicjatywę i niespodziewany kontratak Ciesielki, który z “łownej zwierzyny” zmienił się w “myśliwego”. Ciesielka złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw przez Grzegorza Niezgodę (szczegóły niebawem na łamach "Kuriera"). Jest to zatem nieoczekiwana zamiana miejsc.

Droga do sprawiedliwości jak widać bywa kręta. Scenariuszy na finał tego sporu może być jednak o wiele więcej – tak jak emocji, które będą mu  towarzyszyć.