Start
Nowy Sącz: Rosjanie stawiają warunki w sprawie pomnika Drukuj Email

 Strona rosyjska nieoczekiwanie postawiła nowe warunki związane z usunięciem pomnika Armii Czerwonej z centrum Nowego Sącza.

 

 

Jak dowiedziało się Radio Kraków Polacy muszą najpierw uporządkować kwestię wszystkich miejsc pochówku czerwonoarmistów i ich pomników w Małopolsce. A jest ich około 50…

Trudno powiedzieć, kiedy w końcu pomnik zniknie z Alei Wolności w Nowym Sączu. Domagają się tego między innymi Sądecka Rodzina Katyńska, Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, Nowosądecki Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego.

- W świetle przepisów międzynarodowych Rosjanie nie są stroną. Uważam, że zgodnie z naszym wewnętrznym prawem, można dokonać rozbiórki pomnika i – jeśli znajdują się tam szczątki żołnierzy – przenieść je na cmentarz komunalny – zaznacza Leszek Zakrzewski, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Nowym Sączu.

Zakrzewski przekonuje, że żaden żołnierzy nie poległ w miejscu, gdzie znajduje się pomnik.

- Dwóch straciło życie na Helenie, a reszta w pobliżu Nowego Sącza. O ewentualnym przeniesieniu szczątków powinniśmy poinformować konsulat w Krakowie. Można też – na życzenie Rosjan – przedłożyć sprawozdanie z procesu przeniesienia – dodaje.

Sprawa rozbiórki pomnika chwały Armii Czerwonej ciągnie się od ponad dwudziestu lat. Od początku monument wzbudzał kontrowersje, bowiem już w 1946 roku, czyli zaledwie w rok po jego postawieniu, został wysadzony. W 1992 roku Rada Miasta Nowego Sącza podjęła uchwałę o jego rozbiórce. Do tej pory jednak nie udało się tych planów zrealizować. Szczątki żołnierzy miałyby zostać przeniesione na sądecki cmentarz komunalny.

Za: http://kmn.info.pl

Strona rosyjska nieoczekiwanie postawiła nowe warunki związane z usunięciem pomnika Armii Czerwonej z centrum Nowego Sącza. Jak dowiedziało się Radio Kraków Polacy muszą najpierw uporządkować kwestię wszystkich miejsc pochówku czerwonoarmistów i ich pomników w Małopolsce. A jest ich około 50…

alt

Trudno powiedzieć, kiedy w końcu pomnik zniknie z Alei Wolności w Nowym Sączu. Domagają się tego między innymi Sądecka Rodzina Katyńska, Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, Nowosądecki Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego.

- W świetle przepisów międzynarodowych Rosjanie nie są stroną. Uważam, że zgodnie z naszym wewnętrznym prawem, można dokonać rozbiórki pomnika i – jeśli znajdują się tam szczątki żołnierzy – przenieść je na cmentarz komunalny – zaznacza Leszek Zakrzewski, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Nowym Sączu.

Zakrzewski przekonuje, że żaden żołnierzy nie poległ w miejscu, gdzie znajduje się pomnik.

- Dwóch straciło życie na Helenie, a reszta w pobliżu Nowego Sącza. O ewentualnym przeniesieniu szczątków powinniśmy poinformować konsulat w Krakowie. Można też – na życzenie Rosjan – przedłożyć sprawozdanie z procesu przeniesienia – dodaje.

Sprawa rozbiórki pomnika chwały Armii Czerwonej ciągnie się od ponad dwudziestu lat. Od początku monument wzbudzał kontrowersje, bowiem już w 1946 roku, czyli zaledwie w rok po jego postawieniu, został wysadzony. W 1992 roku Rada Miasta Nowego Sącza podjęła uchwałę o jego rozbiórce. Do tej pory jednak nie udało się tych planów zrealizować. Szczątki żołnierzy miałyby zostać przeniesione na sądecki cmentarz komunalny.