|

Zawsze miałem na uwadze dobro społeczeństwa i rozwój powiatu – to zamierzam kontynuować na niwie europejskiej. Potrafię słuchać ludzi i chciałbym pozytywnych zmian, które będą dla nich wprost odczuwalne.
Kandydat w wyborach do Parlamentu Europejskiego Jan Puchała w wywiadzie dla „Kuriera”
Kurier: Zdecydował się Pan kandydować z listy Polski Razem, czy nie uważa Pan, że to zepsuje Panu relacje, jakie łączyły Pana z PIS-em?
Jan Puchała: Absolutnie nie startowałem z tego powodu, żeby psuć relacje, albo żeby stanowić zagrożenie dla potencjału tej partii, którą niezmiernie szanuję. Chciałbym jednak zauważyć, że wartości prezentowane przez Pana Kaczyńskiego i Pana Gowina są zbieżne i w zasadzie można uznać, iż naturalnym koalicjantem PIS-u jest Polska Razem. Zdaję sobie przy tym sprawę, że społeczeństwo zmęczone jest tym podziałem na PIS i PO, że sporo wyborców nie będzie głosować na żadną z tych partii, ponieważ chcą oni nowej jakości w polityce. W mojej ocenie tę nową jakość gwarantuje Polska Razem. Wizją tej partii jest skuteczna polityka europejska. Polacy powinni czuć się bezpiecznie i z nadzieją spoglądać w przyszłość. W tym celu należy zmierzać do poprawy warunków rozwoju naszego kraju, regionu.
K: Co zdecydowało, że ubiega się Pan o mandat eurodeputowanego?
JP: Kandyduję do europarlamentu, bo praca dla społeczeństwa daje mi wiele satysfakcji. Cele jakie zrealizowałem dotychczas, pełniąc urząd starosty, bardzo motywują mnie do dalszego działania. Zwróćmy uwagę, że w czasie trudnym dla naszego kraju, Powiat Limanowski dynamicznie się rozwija, wiele spraw zostało uporządkowanych. Mówię tu o stabilizacji finansowej Szpitala Powiatowego w Limanowej, o zakupie nowego sprzętu medycznego. Poprzez wypracowanie wzorcowej współpracy jednostek PSP, OSP, Policji i służb ratowniczych zwiększył się poziom bezpieczeństwa na terenie całego powiatu. Nie zapominajmy też o licznych zmodernizowanych drogach powiatowych.
K: Teraz chce się Pan sprawdzić w PE?
JP: Kandyduję dlatego, bo mam pomysły na rozwój całego naszego regionu: powiatu gorlickiego, sądeckiego, limanowskiego, nowotarskiego. Przykładem jest choćby budowa drogi uzdrowiskowej, która wpłynie na zwiększenie atrakcyjności turystycznej, rozwój lokalnej przedsiębiorczości, a za tym idzie spadek bezrobocia. Proszę mi wierzyć, że mało jest osób charakteryzujących się myśleniem strategicznym, przyszłościowym, a takie myślenie jest Polsce bardzo potrzebne. K: Czy Powiat Limanowski rzeczywiście aż tak dobrze się rozwija?
JP: Tak, ten rozwój jest widoczny. Świadczą o tym liczne nagrody i wyróżnienia. Dzięki skutecznemu zarządzaniu w administracji publicznej
Powiat Limanowski otrzymał tytuł Najlepiej Zarządzanego Powiatu w Polsce 2012. Tytuł Super Powiat 2011 w rankingu Powiatów i Gmin w Polsce, a także tytuł lidera wśród liderów, za działania na rzecz zrównoważonego rozwoju. Zajęliśmy też I miejsce w Małopolsce i IV w Polsce w kategorii powiaty w rankingu Wydatki Inwestycyjne Samorządów na Infrastrukturę, a także I miejsce w Województwie Małopolskim i V w kraju w wykorzystaniu środków zagranicznych w Rankingu Inwestycyjnym Samorządowego Pisma Wspólnota. Myślę, że nasze sukcesy są dostrzegane i widoczne.
K: O jakie pieniądze chce Pan zabiegać w PE i na jakie inwestycje - z punktu widzenia korzyści dla całego regionu?
JP: Powstało do tej pory wiele inwestycji, udało się nam pozyskać sporo środków z UE. Dzięki tym środkom finansowym powstało ponad 3 tysiące małych rodzinnych przedsiębiorstw i blisko 2 tys. nowych miejsc pracy. Wybudowano nowe sale gimnastyczne, wyposażono szkoły w nowoczesny sprzęt do kształcenia zawodowego. Powstała także Kryta Pływalnia, a obecnie powstają trasy narciarstwa biegowego. To dotyczy powiatu limanowskiego, ale uważam, że należy pozyskać te środki aby także sąsiednie powiaty dysponowały podobną infrastrukturą.
K: Co przeciętny Kowalski zyska na tym, gdyby otrzymał Pan mandat eurodeputowanego?
JP: Jeżeli wyborcy na to pozwolą, w PE będę pracował nad propagowaniem prorodzinnych rozwiązań podatkowych tzn. 0% VAT w unijnych przepisach na ubrania i produkty dla dzieci. Zajmę się też odpowiednim lokowaniem środków unijnych, które powinny być przeznaczane w dużej mierze na tworzenie nowych miejsc pracy. Chcę również, aby przestrzegano zasady wolnego przepływu towarów, a ryzyko stosowania nieformalnych blokad dostępu do rynków zachodnich dla polskich towarów było zminimalizowane. W Parlamencie Europejskim będę też pracował nad promocją i podniesieniem prestiżu polskich marek, bo uważam, że stanowią one poważną konkurencję dla produktów europejskich. Będę starał się o zwiększenie środków na rozwój infrastruktury oraz na badania i innowacje technologiczne.
K: Ma Pan doświadczenie jako menager i samorządowiec, myśli Pan, że ta wiedza przełoży się na pracę w PE?
JP: To prawda, wiele lat pracowałem w sektorze biznesu. Radnym jestem od 2002 r., zaś urząd starosty piastuję od 2006 r. Myślę, że te moje wieloletnie doświadczenia dają mi szansę aby spełnić oczekiwania wyborców. Na pewno będą też pomocne w realizacji celów, które sobie wyznaczyłem jako przyszły poseł w europarlamencie. Zawsze miałem na uwadze dobro społeczeństwa i rozwój powiatu – to zamierzam kontynuować na niwie europejskiej. Potrafię słuchać ludzi i chciałbym pozytywnych zmian, które będą dla nich wprost odczuwalne.
|