| Burmistrz wyjaśnia - Kurier komentuje |
|
|
|
Z chwilą zamknięcia pierwszego wydania "Kuriera Pienińskiego" otrzymaliśmy (po miesiącu oczekiwań) odpowiedzi na zadane pytania od Burmistrza Miasta i Gminy Szczawnica. Z treścią zarówno pytań, jak i odpowiedzi mogą zapoznać się Państwo za pośrednictwem naszej strony.
Treść korespondencji:
„Kurier Pieniński” przygotowuje materiał prasowy poświęcony Miastu i Gminie Szczawnica. Obowiązkiem dziennikarza jest wysłuchanie każdej ze stron. W trosce o rzetelność informacji i obiektywizm dziennikarski, chcemy zadać kilka pytań, dotyczących bieżących problemów, które sygnalizuje społeczność lokalna. Ranga urzędu włodarza miasta i Pana odpowiedzi z pewnością przyczynią się do uzyskania wiarygodnego obrazu i właściwego naświetlenia sytuacji panującej w Szczawnicy. 1) Jak wygląda kwestia przypływu/odpływu turystów w sezonie letnim i zimowym? Jak sytuacja przedstawia się procentowo; czy notuje się przyrost, czy spadek liczby osób odwiedzających Szczawnicę w latach 2005-2011? 2) Ustawą Rady Miasta obwarowano godziny funkcjonowania dancingów , ograniczając ich funkcjonowanie do godz. 22. Nocne życie Szczawnicy zamiera o godzinie 22 – turyści bywają rozczarowani tym faktem. Czym zatem kierowano się przy podejmowaniu takiej decyzji, która wzbudza kontrowersje i odbierana jest jako niekorzystna ze względów turystycznych? 3) Ostatnio głośno jest o Pana konflikcie z Józefem Ciesielką. Kontrowersyjnym jest wyrok, jaki otrzymał. Nie kwestionując decyzji sądu, ani Pana roszczeń, chcemy zapytać, dlaczego oskarżony został bezpośrednio J. Ciesielka, a nie wysunięto żadnych zarzutów pod adresem „Tygodnika Podhalańskiego”, jego redakcji i autora opublikowanego materiału? Pan Ciesielka utrzymuje, że nie autoryzował treści opublikowanych wypowiedzi i nie miał bezpośrednio wpływu na formę artykułu. Obowiązkiem dziennikarza była weryfikacja otrzymanych informacji. 4) Czy istniały jakieś obawy, że konflikt na drodze sądowej z „Tygodnikiem Podhalańskim” może nadać sprawie zbyt dużego rozgłosu, a w toku ewentualnego procesu gazeta mogłaby ujawnić jakieś materiały prasowe, dokumentujące i potwierdzające zasadność zarzutów Józefa Ciesielki, wysuwanych w sprawie asfaltowania ul. Zaskalskie? 5)Czy istnieje jakiś nieformalny układ na linii burmistrz -prokurator-sędzia. Społeczność Szczawnicy dostrzega pewną zbieżność między obywatelską interwencją a np. różnego rodzaju, wnikliwymi i uciążliwymi kontrolami działalności gospodarczej itp. Czy może Pan zdementować te pogłoski i wskazać właściwą drogę postępowania obywatelowi, który dostrzega nieprawidłowości w działalności i decyzjach władz? 6) Czy kiedykolwiek wykorzystywał Pan Straż Miejską do wykonywania czynności wykraczających poza te zawarte w ustawie o Straży Miejskiej? Odpowiedź z pewnością przyczyni się do uzyskania wiarygodnego obrazu, właściwego naświetlenia tej kwestii i ewentualnego rozwiania wątpliwości przez "Kurier Pieniński". Odpowiedź prosimy kierować na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Pozostaję z należnym szacunkiem Jacek Piasecki
Witam, w odpowiedzi na poniższe pytania informuję co nastęouje:
1. Informacje dotyczące ruchu turystycznego zamieszczone na stronie GUS wskazują na systematyczny wzrost ilości gości przebywających na terenie Miasta i Gminy Szczawnica w latach 2005 - 2009. 2. Rada Miasta Szczawnica nie podjęła nigdy uchwały w sprawie ograniczenia życia nocnego do godz. 22.00. Obowiązkiem zaś każdego obywatela czy instytucji jest poszanowanie spokoju osoby drugiej nie tylko w nocy, co regulują odrębne przepisy. 3. Artykuł zamieszczony w "Tygodniku Podhalańskim" nie był powodem założenia sprawy sądowej i nie istnieje najmniejszy powód by kierować jakiekolwiek zarzuty pod jego adresem. Pan Józef Ciesielka oskarżony został w związku z treścią wielu pism które składał w tut. urzędzie na przestrzeni kilku lat. Kwestię prawdziwości artykułu proszę wyjaśniać w "Tygodniku Podhalańskim". 4. Poruszane przez Pana sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego, a wszystkie dokumenty dot. asfaltowania ul. Zaskalskie są dostępne w tut. Urzędzie z możliwością zapoznania się z nimi. 5. Jeżeli posiada Pan jakąkolwiek wiedzę na poruszany przez Pana temat, proszę to zgłosić do odpowiednich organów ścigania. 6. Straż Miejska wykonuje swoje zadania wyłącznie na podstawie i w ramach ustawy o Straży Miejskiej, zapewniając tym samym porządek publiczny.
Tomasz Hurkała Sekretarz Miasta i Gminy Szczawnica W korespondencji, jaką nasza redakcja otrzymała od Sekretarza Miasta i Gminy Szczawnica – Tomasza Hurkały, Grzegorz Niezgoda utrzymuje, że publikacja w "Tygodniku Podhalańskim" nie była bezpośrednim powodem procesu sądowego, a Józef Ciesielka został oskarżony w związku z treścią innych pism, jakie składał w Urzędzie Miasta na przestrzeni kilku lat: Artykuł zamieszczony w "Tygodniku Podhalańskim" nie był powodem założenia sprawy sądowej i nie istnieje najmniejszy powód by kierować jakiekolwiek zarzuty pod jego adresem. Pan Józef Ciesielka oskarżony został w związku z treścią wielu pism które składał w tut. urzędzie na przestrzeni kilku lat. Kwestię prawdziwości artykułu proszę wyjaśniać w "Tygodniku Podhalańskim". Wątpliwość budzi fakt, iż w Uzupełnieniu aktu oskarżenia przeciwko Józefowi Ciesielce o czyny określone w art. 212 § 1 i 2 k. k. przywołano – oprócz wspomnianych pism – artykuł Kłamie i buduje jako ten, który rzekomo naraził włodarza Szczawnicy na utratę publicznego zaufania: W nieustalonym dniu 2010 w Szczawnicy rejonu nowotarskiego pomówił za pomocą środków masowego przekazu Grzegorza Niezgodę, pełniącego funkcję publiczną Burmistrza M i G Szczawnica, w ten sposób, ze działając w zamiarze upublicznienia fałszywych zarzutów, przekazał dziennikarzowi Tygodnika Podhalańskiego informacje, które posłużyły do sporządzenia artykułu "Kłamie i buduje", który ukazał się w Tygodniku Podhalańskim wydanym w dniu 23.09.2010r., zawierającym fałszywe informacje, iż "Burmistrz kłamie i buduje drogi radnym", co naraziło oskarżyciela prywatnego na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia funkcji publicznej Burmistrza M i G Szczawnica, tj. o przestępstwo z art. 212 § 2 k. k. Jeśli pisma kierowane były przez Ciesielkę do UM, a ten w żaden sposób nie upubliczniał ich treści, to zasadność argumentacji, że przyczyniły się one do utraty zaufania lokalnej społeczności (która – choć podzielona – nadal w większości popiera Burmistrza) jest dyskusyjna. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Nowym Targu, wydanym dnia 29.03.2011 roku, Józef Ciesielka został skazany na 40 stawek dziennych po 10 złotych każda, tj. grzywnę w kwocie 400 złotych. Na mocy art. 85 i 86 § 1 i 2 k.k., w miejsce jednostkowych kar grzywny wymierzono karę łączną 60 stawek dziennych po 10 złotych każda, tj. grzywnę w kwocie 600 złotych. W związku z ciężką sytuacją rodzinną i finansową Ciesielka nie jest w stanie spłacić wymierzonej kary pieniężnej – wiązałoby się to z koniecznością wyboru między zdrowiem jego ciężko chorego dziecka a uiszczeniem nałożonej kary. W związku z powyższym, Ciesielka chciałby wnieść o zamianę kary grzywny na karę więzienia lub karę cielesną, tj. karę chłosty, wymierzoną w miejscu publicznym przez oskarżyciela – Grzegorza Niezgodę. Propozycja wydaje się sensowna, biorąc pod uwagę, że Ciesielka ma na utrzymaniu kilkoro dzieci, w tym niepełnosprawne. Kara chłosty nie dość, że jest o wiele bardziej dotkliwa, to mogłaby stanowić formę „promocji” regionu. W średniowieczu kary chłosty wykonywane publicznie przyciągały całą okoliczną gawiedź, stanowiły też formę rozrywki, tym bardziej, że dodatkowo można było obrzucać skazańca wyzwiskami lub w najgorszym przypadku różnego rodzaju przedmiotami, np. owocami lub warzywami (często zgniłymi). |