Ostra riposta byłego radnego do ostatniego wywiadu udzielonego przez burmistrza miasta Rabki - Zdrój Drukuj

 author32 tys. utopione w kanalizacji ?

Stosowana przez Burmistrza Rabki – Zdrój retoryka, polegająca na manipulowaniu faktami i nieuprawnionym stosowaniu pojęć ustawowych, potwierdza jedynie dotychczasową praktykę Burmistrza, zgodnie z którą ten kto ma władzę i pieniądze (publiczne) zawsze ma rację...

 

 

 Odnosząc się do wywiadu udzielonego przez burmistrza Rabki – Zdrój wyjaśniam:

Stwierdzenie Burmistrza w brzmieniu: „ówczesna Rada gminy, której nota bene członkiem był Pan Żurek, podjęła wówczas niezgodną z prawem uchwałę, że każdy komu związek wykona przyłącz do kanalizacji zapłaci gminie 2000 złotych” zawiera nieścisłości, które należy na wstępie wyjaśnić.

Ówczesna Rada Gminy podjęła uchwałę, której przedmiotem był obowiązek partycypowania mieszkańców Gminy w kosztach budowy kanalizacji poprzez wyrażanie zgody na przekopy oraz wnoszenie opłat w kwocie 2.000,00 zł. W uchwale nie było mowy o wykonywaniu przez Gminę przyłącza do kanalizacji – opłata zatem nie dotyczyła wykonania przyłącza lecz budowy kanalizacji. Reasumując - gdyby opłata w wysokości 2000 złotych pobierana była jedynie od osób, którym Gmina wykonała przyłącz do kanalizacji, nie byłoby spraw sądowych i sądowego dochodzenia zwrotu nienależnie pobranej opłaty w wysokości 2000 złotych. Nie przeczę, że w ówczesnym czasie uczestniczyłem w pracach Rady nad tą uchwałą. Zaznaczam, że moja żona, jak wielu innych mieszkańców, uiściła opłatę w wysokości 2000 złotych, na mocy przyjętej uchwały. Niemniej jednak ostatecznie uchwała ta została uznana za nieważną przez WSA. Tym samym, nie mogła być podstawą zawartych z Gminą umów na wykonanie kanalizacji. W tym kontekście, po stronie Gminy, powstał obowiązek zwrotu pobranych od mieszkańców opłat.

Stosowana przez Burmistrza Rabki – Zdrój retoryka, polegająca na manipulowaniu faktami i nieuprawnionym stosowaniu pojęć ustawowych, potwierdza jedynie dotychczasową praktykę Burmistrza, zgodnie z którą ten kto ma władzę i pieniądze (publiczne) zawsze ma rację, nawet jeżeli obiektywnie nie istnieją żadne przesłanki uzasadniające tezę, że Gmina nie ma obowiązku zwrotu tej opłaty. Tym samym, w świetle wydanych przez sądy wyroków, w posiadaniu których jest Gmina, nie jest prawdziwe stwierdzenie, że „Sprawa nie jest jednoznaczna. Co prawda uchwała nie była zgodna z prawem, ale ludziom przecież wykonano przyłącza”. Raz jeszcze należy podkreślić, że z roszczeniem o zwrot pieniędzy występują osoby, które na własny koszt wykonały przyłącz do kanalizacji, za wybudowanie której (jak wynika z wyroku WSA) nieprawnie pobrano kwotę 2000 złotych. Podsumowując, sprawa jest jednoznaczna – każdy mieszkaniec który we własnym zakresie i na własny koszt wykonał przyłącz do kanalizacji ma prawo do zwrotu uiszczonych 2000 złotych. Odsyłanie tych ludzi do sądu jest niepotrzebnym marnowanie środków publicznych, za co, w ostateczności, może grozić urzędnikom odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Taka praktyka ma na celu także postawienie oponenta w złym świetle – jako tego, który „chce wyłudzić środki od Gminy”. Na szczęście sądy powszechne opierają się tego typu manipulacjom i w dwóch przypadkach, przyznały rację stronom, w rzeczywistości pokrzywdzonym przez Gminę (zarówno sąd pierwszej, jak i drugiej instancji – Sąd Okręgowy w Nowym Sączu). Nie negując prawa Burmistrza Rabki – Zdrój do korzystania z środków odwoławczych, należy jednak zwrócić uwagę na celowość i koszt realizowania tego prawa. W mojej ocenie sprawę tę można było załatwić w drodze ugody, co zresztą proponowano urzędnikom. Burmistrz Rabki – Zdrój nie wyraził zgody na polubowne rozwiązanie sprawy – wręcz przeciwnie odesłała zainteresowanych do sądu. Tym samym Burmistrz naraził Gminę na nie małe koszty postępowania sądowego, toczonego zarówno przed sądem I, jak i (w mojej ocenie jedynie z powodów ambicjonalnych radcy prawnego i Burmistrza) przed sądem II instancji.

Co gorsza, jak wynika z treści wywiadu, Burmistrz w analogicznych sprawach nadal zamierza narażać Gminę na koszty niepotrzebnych postępowań sądowych, jednocześnie „strasząc” ewentualnych zainteresowanych odzyskaniem 2000 złotych wysokimi kosztami uprawdopodobnienia wykonania przyłącza na własny koszt.

Reasumując, tezy i argumenty na ich poparcie przytaczane przez burmistrza Rabki – Zdrój w omawianej sprawie zostały szczegółowo i dogłębnie zweryfikowane przez sądy powszechne. Tezy te nie zostały potwierdzone, co więcej uznano je za nieprawdziwe i niezgodne z obowiązującym prawem. Tego faktu nie zmieni stosowana w wywiadzie retoryka i techniki mające na celu odstraszanie mieszkańców od dochodzenia swoich słusznych praw.

Były radny Rady Miasta

Rabka-Zdrój

Edward Żurek