| Kilka słów komentarza do oświadczenia wystosowanego przez wójta gminy Mszana Dolna - Bolesława Żabę |
|
|
Udostępniamy łamy „Kuriera” na rzecz dialogu - bez ingerencji i cenzury - tak jednej, jak i drugiej stronie, nie przesądzając wyniku postępowania odpowiednich organów w tej sprawie ani kwestii indywidualnej winy.
Oświadczenie Kazimierz Niżnik jest osobą kontrowersyjną, ten fakt pozostaje bezsporny. Być może jednak wybrał taką formę wyrażania opinii by dotrzeć do szerszego grona odbiorców z informacjami dotyczącymi ogółu społeczności. A informacje, choć równie kontrowersyjne co ich nadawca, są istotne. Jako redakcja uznaliśmy, że treści zawarte w dokumentach będących w posiadaniu pana Niżnika są na tyle poważne, że ich publikacja leży w interesie publicznym. Dotyczą bowiem zarzutów o malwersacje finansów gminnych. Materiały zamieszczone na stronie internetowej kurierpieninski.pl/kurier- Nie należy się dziwić, że informacje te nie są wygodne dla oskarżonej strony. Nie kwestionujemy prawa miejscowych włodarzy do przedstawienie swoich racji. Do tej pory jednak dziwiło nieco unikanie i bagatelizowanie przez nich problematycznych kwestii. Udostępniamy łamy „Kuriera” na rzecz dialogu - bez ingerencji i cenzury - tak jednej, jak i drugiej stronie, nie przesądzając wyniku postępowania odpowiednich organów w tej sprawie ani kwestii indywidualnej winy. Pragniemy podkreślić, że materiały dotyczące gminnych inwestycji w Mszanie Dolnej, publikowane na naszym portalu, nigdy nie zawierały oceny czy wartościowania - są jedynie przekazem informacyjnym, pozbawionym subiektywnych treści – a taka jest rola i obowiązek mediów. Wywiad jest jedyną formą, która zawiera bardziej emocjonalne nastawienie, jednak wynika to z jego charakteru jako formy publicystycznej - staramy się nie ograniczać swobody językowej naszych rozmówców. Odnosząc się do opublikowanego oświadczenia należy pamiętać, że często nasza ocena osób zaangażowanych w życie społeczne, a odznaczających się specyficznym sposobem bycia, bywa zbyt pochopna. Nadanie etykiety oszołoma, wariata, pieniacza, fanatyka jest często na wyrost i krzywdzące, bywa też formą obrony. Osoby te bywają dyskwalifikowane jako partnerzy w dialogu, który niesie często treści niezwykle istotne dla dobra społeczności. Marginalizowanie ich głosu to błąd, czego potwierdzenie znaleźliśmy już w innych sprawach tego rodzaju, będących przedmiotem dziennikarskich dociekań.
Redaktor naczelny Jacek Piasecki |