| Stracili już nie tylko twarz, po porozumienie na klęczkach? - Kolejna wygrana przewoźników |
|
|
Zdaniem SKO decyzja cofnięcia pozwoleń dla busiarzy zapadła przedwcześnie, „bez żadnego umocowania, bez przeprowadzenia jakiegokolwiek postępowania dowodowego, z rażącym naruszeniem kodeksu postępowania administracyjnego”.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krakowie przyznało przewoźnikom rację i uchyliło w całości zaskarżoną przez nich decyzję władz miasta o cofnięciu zezwolenia na wykonywanie przewozów regularnych osób w ramach linii Kraków-Ujanowice. Burmistrz Limanowej wypowiedział w lipcu warunki korzystania z przystanków tłumacząc to koniecznością uzyskania nowego uzgodnienia i podpisania nowych umów. Uchwała Rady Miasta, na mocy której podjęto taką decyzję, została uznana za niezgodną z prawem. Z treści wystosowanego wypowiedzenia nie wynika żadna podstawa takiej decyzji, co jest niezgodne z zasadą prawną, że wypowiedzenie może nastąpić jedynie w określonych przypadkach. Umowa wiąże zatem strony do końca 2014 roku. Zdaniem SKO decyzja cofnięcia pozwoleń dla busiarzy zapadła przedwcześnie, „bez żadnego umocowania, bez przeprowadzenia jakiegokolwiek postępowania dowodowego, z rażącym naruszeniem kodeksu postępowania administracyjnego”. Za złamaną przywołano też zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów państwowych. Wypowiedzenie warunków korzystania z przystanków nie nastąpiło z przyczyn leżących po stronie przewoźnika, zatem obciążanie go konsekwencjami w postaci cofnięcia zezwolenia na przewóz osób i – w następstwie tego – uniemożliwienie mu ubiegania się o ponowne zezwolenie przez 3 lata stanowi naruszenie zasad zawartych w ustawie o transporcie drogowym. Organy I instancji nie miały prawa nakładać na przewoźnika sankcji. Decyzja SKO jest ostateczna. Gminie Limanowa wytoczono już powództwo o ustalenie bezskuteczności wypowiedzenia umowy. W sprawie nie zapadło jeszcze rozstrzygnięcie. |