| „Być albo nie być" |
|
|
Korespondencja napływająca do redakcji zawiera liczne dowody solidarności, wyrazy wsparcia. Najczęściej jednak pojawia się niedowierzanie, że osoba, która prowadziła prężną działalność, odnosiła sukcesy w życiu zawodowym i prywatnym, uznana została za – cytując za listem Czytelnika – „niespełna rozumu”. Ci, którzy znają Kazimierza trochę lepiej, a pragną zachować anonimowość, upatrują w takim finale działalności publicznej przejawów przymusowych decyzji i szekspirowskiego „być, albo nie być”. W kontekście tych zdarzeń rozpoczynamy cykl publikacji, nawiązujących tematyką do sytuacji. Zachęcamy do lektury. |