| Na łamach „Rzeczpospolitej” pojawił się artykuł autorstwa adwokata Pawła Bały |
|
|
Państwo i stanowione przez nie prawo powinny opierać się na stałych zasadach, które m.in. muszą wykluczać arbitralność wymiaru sprawiedliwości. (...) Okoliczności te powodują, iż trzeba wyrazić najdalej idący sceptycyzm wobec prawa tworzonego „na zamówienie" i „pod konkretny przypadek".
Casus Trynkiewicza, czyli jak państwo nabiera odwagi Mariusz Załucki, Paweł Bała
Mariusz Trynkiewicz zapisze się na kartach historii polskiego prawa nie tylko jako zbrodniarz, ale także jako ten, dla którego ustawodawca poświęcił najważniejsze zasady polityki karnej – piszą prawnicy Paweł Bała i Mariusz Załucki. W naszym kraju rzadko wydawano akt prawny dotyczący konkretnej osoby. Specyficznym pomnikiem prawa była np. niesławna ustawa o ochronie Imienia Józefa Piłsudskiego z 7 kwietnia 1938 r. uchwalona w odpowiedzi na tzw. sprawę Cywińskiego. Podobnej „glorii" doczekała się już nowa ustawa o izolowaniu niebezpiecznych przestępców, chociaż obowiązuje dopiero od kilku dni. Jej postanowienia budzą obawy, zwłaszcza przy założeniu, że żyjemy w demokratycznym państwie prawa, przestrzegającym pewnych standardów ochrony praw człowieka. Prymarną zasadą tzw. demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP) jest ochrona godności ludzkiej. Zgodnie z art. 30 ustawy zasadniczej przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona to obowiązek władz publicznych. Przyjęta przez ustrojodawcę koncepcja praw człowieka i ich ochrony zakłada, że również przestępcy skazani za najbardziej odrażające zbrodnie mają swoje prawa, a na organach władzy publicznej ciąży obowiązek ich ochrony. Dotychczas wydawało się, że państwo traktuje te postanowienia ustawy zasadniczej serio, tj. jako postanowienia o głębokiej treści normatywnej, a nie jako przyjemne ozdobniki, tak abstrakcyjne, że właściwie bez większego znaczenia prawnego. Czy te oceny były błędne? Przypadek Mariusza Trynkiewicza zdaje się pokazywać, że tak. (…) Przeciwko jednej osobie uruchomiono cały aparat państwowy. Wymiar sprawiedliwości wykazał się niezwykłą wręcz sprawnością, niejako zakładając, iż należy dołożyć wszelkich starań, by Mariusz Trynkiewicz nadal był izolowany. Czy tak powinno być? W świetle międzynarodowych norm ochrony praw człowieka, które wiążą Rzeczpospolitą Polską, (jakkolwiek by je oceniać) trzeba w to wątpić. Można raczej sądzić, że Mariusz Trynkiewicz zapisze się na kartach historii prawa polskiego nie tylko jako zbrodniarz, ale i jako ten, dla którego ustawodawca poświęcił najważniejsze zasady polityki karnej, które przecież sam stworzył. A być może i jako ten, z którym to Rzeczpospolita Polska przegra jeszcze raz – tym razem przed sądami międzynarodowymi stojącymi na straży praw człowieka. Mariusz Załucki, Paweł Bała Autorzy są adwokatami Izby Adwokackiej w Rzeszowie. Całość: http://prawo.rp.pl/artykul/757643,1086022-Bala-i-Zalucki--Casus-Trynkiewicza--czyli-jak-panstwo-nabiera-odwagi.html |