| Staramy się zawsze reagować na zgłaszane problemy i bolączki |
|
|
Dobro mieszkańców – powinno być priorytetem bez względu na przynależność do danej opcji politycznej Etatowy Członek Zarządu Powiatu Limanowskiego: Mieczysław Uryga Jak Pan odbiera „konflikt” na linii Starostwo – serwis Limanowa.in? Trudno to nazwać konfliktem. To raczej szereg działań tendencyjnych ze strony tych mediów, widać to wyraźnie po formie wypowiedzi, rodzaju informacji, gdzie wszystko co dotyczy działań Starostwa Powiatowego jest negowane, przy zachowaniu wymiernej neutralności jeśli chodzi o inne wydarzenia, nazwijmy bieżące, dotyczące inny sfer. Oczywiście każdy ma prawo do wypowiedzi, to nie podlega dyskusji, jednak chodzi o pewien poziom polemiki, pewien obiektywizm, którego w stosunku do Starostwa Powiatowego niestety nie zauważam. Czy to są jakieś personalne rozgrywki, czy może chodzi o odmienność w kwestii politycznej? W kwestii politycznej to rzeczą naturalną jest, że każdy ma prawo sympatyzować z opcją, do której mu bliżej pod względem poglądów, przekonań. Jest koalicja i opozycja, to sprawa normalna. Powinno się jednak zważyć na dobro powiatu, dobro mieszkańców – to powinno być priorytetem bez względu na przynależność do danej opcji politycznej. Polemika jest wskazana i nie ma w niej niczego złego, jednak aby zabierać głos, trzeba mieć jakąś wiedzę w temacie i chęć obiektywnego podejścia lub przekonania do własnych racji, ale popartego sensowną argumentacją. W publikacjach dotyczących naszych działań widoczna jest wspomniana tendencyjność, ostatnio dobitnie to pokazały materiały dotyczące zmian personalnych w kierownictwie szpitala limanowskiego, czy „afera” z wypowiedzią Starosty o mandatach. Ta nagonka medialna nie jest potrzebna, a tylko wytrąca z rytmu pracy. Tak, to zastanawiające, starosta bierze w obronę mieszkańców powiatu i reaguje na ich sugestie a w odzewie spotka się z negatywnym odbiorem internautów. W kwestii mandatów, to Starosta poruszył ważny temat, zgłaszany też do nas przez mieszkańców. Ja osobiście wtedy też zabierałem głos, co jest z resztą zaprotokołowane. Chodzi o większą rozwagę w karaniu użytkowników ruchu drogowego. Naszym zdaniem warto rozważyć pouczenia czy nagany jako środki zapobiegawcze, zamiast od razu karać finansowo za niezbyt duże przewinienia. W ościennych powiatach takie rozwiązania się praktykuje, więc dlaczego miałoby się to nie sprawdzić u nas? Chodzi o bezpieczeństwo na drodze, o bezpieczeństwo naszych mieszkańców. Może policjanci mają narzucone limity mandatów które muszą wręczyć? Nadmienię, że o ile ilość kontroli drogowych znacznie wzrosła, to nie mogę tego stwierdzić w kwestii kontroli czy działań prewencyjnych mających zapewnić bezpieczeństwo w mieście. Chodzi mi np. o obręb naszego parku. Mnie osobiście zgłaszano, że zdarzają się tam burdy a nie zanotowałem ze strony funkcjonariuszy większej obserwacji tego terenu. Pan Starosta również dostrzega ten problem, poruszył go na zebraniu, jednak o tych rzeczach się jakoś nie mówi, a wyciąga przejęzyczenia, niefortunne wypowiedzi. Jakaś grupa ludzi upatruje sobie – nie wiedzieć czemu – cel w umniejszaniu naszych działań i negowaniu. W tym całym zamieszaniu czasem zatraca się sens. My, jako przedstawiciele lokalnej społeczności, wybrani przez nią do sprawowania takich a nie innych funkcji, staramy się zawsze reagować na zgłaszane problemy i bolączki. Przekazujemy to do konkretnych służb mundurowych i też oczekujemy wywiązywania się ze swoich powinności, co z resztą jest przez nas weryfikowane i monitorowane. |