Ludzie FBI w regionie - Wyjątkowi specjaliści na trudne sytuacje Drukuj

loranty int

Czy negocjatorzy policyjni będą szkolili opozycję w regionie? O tym porozmawiamy z Dariuszem Lorantym oficerem policji, biegłym sądowym z zakresu negocjacji policyjnych i kryzysowych oraz przestępczości z zakresu terroru kryminalnego, mediatorem ds. karnych przy Sądzie Okręgowym dla miasta Warszawy.

 

- Ma Pan bogate doświadczenie jeśli chodzi o mediacje. W jaki sposób profesjonalnie rozwiązywać sytuacje trudne, kryzysowe?


 - Prowadzę specjalistyczną działalność z zakresu szkoleniowo-konsultacyjnego,  platformę ekspercką STUDIUM NEGOCJACJI KRYZYSOWYCH, skupiającą wybitnych specjalistów. Prowadziłem szereg specjalistycznych szkoleń, w tym z zagrożeń ze strony tłumu, z zasad przetrwania w szczególnych warunkach zagrożenia, przetrwania w skrajnych warunkach, z komunikacji w sytuacjach kryzysowych i negocjacji dla wielu instytucji, w tym dla instytucji bezpieczeństwa.


- Czy takie umiejętności można przenieść na grunt lokalny, gdzie często dochodzi do starć na linii władza – mieszkańcy?


- Jak najbardziej. Niejednokrotnie byłem mediatorem w konfliktach społecznych. Umiejętności mediacyjne pozwalają w sposób profesjonalny oceniać różnorakie sytuacje, podejmować decyzje trudne, często pod ogromną presją czasu. Specyfika pewnych warunków, okoliczności działań, wymaga specjalistycznej wiedzy, bez niej można pogorszyć i tak już trudną sytuację. Od takiego wsparcia jestem ja. Służę pomocą, ale i przekazuję specjalistyczną wiedzę innym, by potrafili w sposób profesjonalny przeciwdziałać trudnościom w niesprzyjających warunkach.


 - Gdzie można nabyć takie umiejętności?


 - Na przykład w Wyższej Szkole Zarządzania Personelem w Warszawie, w której jestem kierownikiem Podyplomowych Studiów NEGOCJACJE KRYZYSOWE i POLICYJNE. To studia autorskiej koncepcji, program zbudowany na doświadczeniach negocjacji policyjnych i kryzysowych oraz pracy operacyjnej w najważniejszych sprawach kryminalnych i sytuacjach kryzysowych. Oczywiście są też specjalistyczne podręczniki.


- Niektórzy mówią o Panu „człowiek FBI”. Czy rzeczywiście ma Pan jakieś powiązania z tą instytucją?


- To niezupełnie tak. Co prawda posiadam certyfikat Departamentu Stanu i FBI w zakresie „Negocjacje policyjne w rozwiązywaniu sytuacji kryzysowych”, ale posiadam też Certyfikat BKA Bundeskriminalamt, odbywałem też seminarium szkoleniowe z negocjacji policyjnych z Policją Królestwa Holandii, ale nie jestem podporządkowany tym jednostkom.


- Czy Pana zdaniem zastraszanie przez władze samorządowe można nazwać lokalnym terroryzmem?


- W swojej pracy zajmuję się raczej terroryzmem w znaczeniu kryminalnym, nie mniej jednak zdaję sobie sprawę z nieprawidłowości funkcjonowania polskiego samorządu, które skutkują tym, że władze lokalne często stosują aparat represji w stosunku do tych, którzy mają na pieńku z władzą. W Europie Zachodniej nie pozwala się prawnie, aby lider lokalny zbudował wokół siebie absolutnie zależny dwór. W Polsce nadal jest to bardzo poważny problem. Dlatego warto poznawać techniki, dzięki którym można doprowadzić do rozbicia takich układów.  

   
- W Mszanie Dolnej dochodzi do dantejskich scen - kiedy Kazimierz Niżnik (były wykonawca inwestycji) chciał wykonać dokumentację fotograficzną budowy finansowanej z publicznych funduszy, pracownicy zablokowali jego samochód i chciano go zatrzymać na placu budowy, zablokowano mu auto, musiał uciekać pieszo.


- Konsultowałem zasady zachowania i postępowania dla osób będących ofiarami kidnapingu, szantażu i gróźb w trakcie trwania tych przestępstw oraz zasady postępowania wobec licznych grup protestujących - myślę, że w tej sprawie mógłbym pomóc.


- Czy jest szansa, by – pomimo napiętego grafiku – włączył się Pan w akcję szkoleniową dla gnębionej lokalnej społeczności organizowaną przy współpracy z naszą gazetą?


- Jestem bardzo otwarty na wszelką współpracę. Już dane mi było poznać, że angażujecie się aktywnie w pomoc lokalnej społeczności. Jeśli  zaistnieje taka potrzeba, jeżeli utworzy się grupa zainteresowanych osób i opracowany zostanie szczegółowy program takiego szkolenia,  to oczywiście wezmę pod rozwagę udział w takiej akcji. Myślę, że taka wiedza z pewnością przyda się nie tylko osobom indywidualnym. Program szkolenia można także dostosować do oczekiwań grup zorganizowanych, związanych z piastowaniem funkcji publicznych. Doświadczenie pokazuje, że luki w przygotowaniu pod tym kątem często skutkują szeregiem błędnych i zgubnych w skutkach posunięć „taktycznych”. Można im zapobiec poprzez odpowiednie przygotowania na wypadek takich sytuacji.  
- Dziękuję za rozmowę.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dariusz Loranty – oficer policji w stopniu nadkomisarza. Był pierwszym w stołecznej policji Koordynatorem Negocjacji i Dowódcą Zespołu Negocjatorów Policyjnych. Współtworzył nowatorską koncepcję negocjacji policyjnych jako element taktyki zwalczania przestępstw z zakresu terroru kryminalnego, wymuszeń rozbójniczych i uprowadzeń osób. Pracował w Wydziale do Walki z Terrorem Kryminalnym Komendy Stołecznej Policji. Zajmował się między innymi ofiarami kidnapingu, będąc jednym z pierwszych, z którym mieli kontakt.