Polska rzeczywistość - bezkarność przestępców Drukuj

Bartuś3

Dominik padł ofiarą swego pracodawcy - odcięli mu cztery palce u ręki, podcięli gardło zadali liczne rany kłute. A teraz będzie musiał sam zapłacić za leczenie, które uratowało mu życie.

Zapytanie poselskie Poseł Barbary Bartuś

 

 

 

 

 Poseł na Sejm RP                         

Barbara Bartuś

                                                                                           Szanowny Pan

                                                                                         Władysław Kosiniak-Kamysz

Minister Pracy i Polityki Społecznej

                                     

                                         ZAPYTANIE POSELSKIE

Działając na podstawie art. 14 ust. 1 pkt 7 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz art. 191 – 193 Regulaminu Sejmu zwracam się do Pana Ministra w sprawie konieczności działań instytucji państwowych w przypadkach nielegalnego zatrudniania pracowników na przykładzie pana Dominika.

Na początku września wszystkie media obiegła informacja o nagim, zakrwawionym mężczyźnie, który w okolicach Grójca wyszedł na drogę z przydrożnego lasu. Miał odcięte cztery palce u ręki, podcięte gardło i liczne rany kłute. Później się okazało, że to 23-letni Dominik, który padł ofiarą swego pracodawcy.

Dominik, który domagał się od pracodawcy zaległej wypłaty i dlatego próbowano go zabić, nie był przez pracodawcę zgłoszony do ubezpieczeń społecznych i do ubezpieczenia zdrowotnego. Jednak przez miesiąc wykonywał pracę jako pracownik. Mimo, że prawdopodobnie nie było pisemnej umowy o pracę, to wszystko wskazuje na to, że stosunek pracy istniał.

Dlatego też byłam przekonana, że odpowiednie instytucje (Państwowa Inspekcja Pracy oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych) podejmą w tym przypadku szybkie działania, mające na celu nie tylko ukaranie pracodawcy, ale też objęcie pana Dominika obowiązkowymi pracowniczymi ubezpieczeniami społecznymi i ubezpieczeniem zdrowotnym z urzędu, tj. na podstawie decyzji ZUS. Wierzyłam również, że sytuacja ta zmobilizuje polski rząd do walki z zatrudnianiem ludzi w Polsce „na czarno”.

Jakież było dziś moje zdziwienie, gdy media poinformowały, iż pan Dominik będzie musiał sam zapłacić za leczenie, które uratowało mu życie oraz że nie przysługuje mu rehabilitacja refundowana przez NFZ. Przecież w przypadku nie odprowadzenia przez pracodawcę składki na ubezpieczenie zdrowotne pracownika, to pracodawca jest zobowiązany zapłacić za leczenie pracownika.

W związku z zaistniałą sytuacją zwracam się do Pana Ministra z zapytaniem:

  1. 1.Czy PIP i ZUS przeprowadziły kontrole u pracodawcy pana Dominika?
  2. 2.Czy zostało przez ZUS wszczęte postępowanie w celu wydania decyzjizgłoszeniu do ubezpieczeń na podstawie art. 83 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych?
  3. 3.Czy Panu Dominikowi będą się należały świadczenia z ubezpieczenia chorobowego?
  4. 4.Czy to co się stało panu Dominikowi nie należy traktować jako wypadekpracy?
  5. 5.Czy Panu Dominikowi będą się należały świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego?
  6. 6.Czy zostało złożone zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstw z Rozdziału XXVIII kodeksu karnego,dotyczącego Przestępstw przeciwko prawom osób wykonujących pracę zarobkową?