Stop przestępcom w Togach:: Nie ma na nich bata - To nie ma nic wspólnego z demokracją Drukuj

W chwili nominacji sędziowie nie stają się świętymi krowami, nie mogą zachowywać się w sposób skandaliczny: pić, chlać, brać łapówek. I my nie możemy nawet o tym wspomnieć, bo zaraz jest mowa o terrorze.

 

 Wywiad z panią poseł Krystyną Pawłowicz

 

 

K: Po co działania premiera z wprowadzeniem alkomatów, podwyższaniem kar dla pijanych kierowców skoro istnieje możliwość, że prokurator nie postawi zarzutów pijanemu kierowcy, który spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym? Ten sam prokurator wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa wobec osoby, która za pomocą sms-ów przesyłała groźby karalne wobec dziennikarza.

 

KP: Tak wygląda życie w Polsce. Bardzo rzadko się zdarza, żeby sędziowie w sprawach politycznych orzekali na tych samych zasadach jak w sprawach prostych, zwykłych ludzi. To nie nowina. Podobnie jest w sprawie katastrofy smoleńskiej. Mówi się, że naruszono prawo, a nikt z tym nic nie robi. To są zarzuty do PO, PSL, SLD, ludzie mają to co chcieli, na taką władzę głosowali.

 

K: Jaka jest koncepcja PiS na reformę polskiego wymiaru sprawiedliwości?

 

KP: Kaczyński wielokrotnie mówił, że trzeba będzie doprowadzić do uzdrowienia polskiego wymiaru sprawiedliwości z każdego punktu widzenia. Zwykli ludzie nie mają ochrony. Te wyroki, które są wydawane cechują się niezwykłą surowością sędziów. Gdy nie ma się jak ukarać ludzie za udział w manifestacjach polityczno - patriotycznych, to karze się ich za zaśmiecanie, a nikt nie reaguje jak obleje się farbą pomnik. Wtedy prokuratura, nie ściga, nie może znaleźć. Wszystkie pretensje do PO. PiS mówiło, że z korupcją będzie walka.

 

K: Jak rozwiązać problem immunitetu osób w togach?

 

KP: Immunitet trzeba ograniczyć. Nie ma uzasadnienia immunitet, który ma chronić prokuratora, który osobie jadącej po pijanemu nie postawił zarzutów. Uważam, że wytworzyła się sytuacja, w której sądownictwo polskie poczuło się jak w PRL-u kiedy było wykonawcą poleceń. Dzisiaj zachowują się właśnie tak, jakby wykonywali zlecenia. Widać to choćby w kwestiach związanych ze Smoleńskiem. Wymiar sprawiedliwości w Polsce jest do uregulowania.

Sądownictwo to organ wykonawczy, nie żadna nowa władza, nie mogą mieć autonomii. Premier wydzielił sądownictwo aby zrobić na złość PIS- owi, a teraz sam ma nad nimi kontrolę, ale tylko nieformalną. Wymiar sprawiedliwości to jedyna struktura, która jest poza kontrolą społeczną. W chwili nominacji sędziowie nie stają się świętymi krowami, nie mogą zachowywać się w sposób skandaliczny: pić, chlać, brać łapówek. I my nie możemy nawet o tym wspomnieć, bo zaraz jest mowa o terrorze.

 

K: Jako redakcja nie chcemy poruszać obyczajowości i prywatnych zachowań po godzinach pracy tych osób. To na czym się skupiamy to ich nierzetelna praca, kiedy prokurator i sędzia nie uwzględniają bardzo mocnych wniosków dowodowych. W naszym przypadku mieliśmy do czynienia z próbą konfiskaty gazety, próbą zatrzymania materiału prasowego i to nie zostało uwzględnione w trakcie postępowania procesowego.

 

KP: Immunitet sędziowski nie chroni przed nieuczciwością. Immunitet sędziowski chroni uczciwe wykonywanie funkcji sędziego. Trzeba wprowadzić kadencyjność sędziów, nie mogą oni być nimi do końca życia. Powinny być przeprowadzane wybory. Sędzia odczułby wtedy, że jego Eldorado może się skończyć. Druga sprawa to jawne oświadczenia majątkowe. To być może uzdrowi polskie sądownictwo. Instytucje finansowe są równie ważne jak wymiar sprawiedliwości.

 

K: Tak, to jest poważny problem, gdyż nie wiemy jakie korzenie ma sędzia czy prokurator i nie wiemy kto trzyma za smycz.

 

KP: Środowisko sadownicze umocniło się - powciągano dzieci. Książka "Resortowe dzieci" - dotyczy nie tylko mediów, ale i wymiaru sprawiedliwości. Sędziowie i prokuratorzy stanu wojennego wciąż orzekają. To jest wszystko ciężko chore, nie ma nic wspólnego z demokracją. Polska jest słabym etycznie krajem pod względem osób pracujących w wymiarze sprawiedliwości. Adwokaci zdzierają pieniądze; ja rozumiem że mają zarabiać od sprawy, ale nie zdzierać. Sądownictwo wymaga absolutnej reformy, prezes Kaczyński zwraca na to uwagę. Sądownictwo broni bardziej interesów zewnętrznych - chomików sowieckich, a sprawy polskie można olewać. Nie ma na to sposobu, zawsze wytłumaczą się, wykręcą.

Wymiar sprawiedliwości nie udziela ochrony ludziom z obecnej opozycji. Palikot i inni lewacy jaskrawie naruszają prawa i godność mi.in. byłego prezydenta i prezesa Kaczyńskiego oraz innych posłów PiS. Nie pamiętam, żeby ktoś w ostatnim czasie wygrał proces, wszystko mieści się w granicach upragnionej krytyki, upragnionej formy artystycznej. To jest wszystko chore.

 

K: Prokuratorzy i sędziowie nie mają wstydu. Stojąc przed kamerami czy będąc nagrywani na dyktafon pokrętnie uzasadniają swoje decyzje; a jak się rozłoży ich wypowiedź i przeprowadzi wnikliwą analizę to widać, jakich dopuszczają się błędów, jak daleko mają w pogardzie obowiązujące przepisy prawa, jednym słowem - dochodzi do ich kompromitacji. (Odsyłamy czytelników do materiału: Zginał człowiek nic się nie stało,  Prokurator w pogardzie dla życia w pogardzie dla prawa? - czy to możliwe?)

 

KP: Nie ma na nich bata, mają stanowiska dozgonnie, są tylko pojedyncze wypadki, że usuwa się sędziego ze stanowiska. Zasłaniają się immunitetem. Bardzo jestem ciekawa jak Pan Nowak będzie karany.

 

K: Jeżeli telefoniczna korespondencja, zawierająca groźby karalne, została zalegalizowana przez prokuraturę oraz sąd, to oznacza, że społeczeństwo otrzymało czytelny sygnał, że jak nie podoba nam się decyzja urzędnika, funkcjonariusza, prokuratora czy sędziego to możemy mu przesłać sms – a, czy to z pogróżkami, czy to z oceną jego intelektualnych możliwości. 

 

KP: Mamy zmarginalizowany system sądowniczy. Przykład idzie z góry. Śledztwo smoleńskie jest matką śledztw. Ciekawe jak poczułby się wymiar sprawiedliwości, gdyby zorganizować pikietę przed organami  Sądu Najwyższego z hasłami: „uczciwe” sądy są nieuczciwe, żądamy sprawiedliwych wyroków. To byłaby kompromitacja dla całego państwa.