|
Został zlikwidowany tzw. hotelowo – turystyczny obowiązek meldunkowy, który dotychczas powstawał już w pierwszej dobie naszego pobytu i polegał na spisaniu naszych danych przez pracowników recepcji hotelu, w którym chcemy spędzić noc.
Od początku 2013 roku zmieniają się przepisy dotyczące zameldowania. Ustawa z 7 grudnia 2012 roku likwiduje liczne ciążące na obywatelach obowiązki, które z perspektywy czasu mogą wydawać nam się wręcz śmieszne. Przegląd dotychczas obowiązujących przepisów dotyczących ewidencji ludności pokazał przepaść pomiędzy skomplikowaną procedurą, a odczuciami obywateli, którzy zameldowanie uważają za zwykłe zawracanie głowy.
Dziś administracja publiczna potrzebuje informacji o miejscu zamieszkania obywateli m.in. żeby zaplanować okręgi szkolne, umożliwić wypłatę różnego rodzaju świadczeń socjalnych, zorganizować pobór podatków, podzielić miasto na okręgi wyborcze i umożliwić głosowanie w wyborach. Kłopot w tym, że procedury związane z wypełnieniem obowiązku meldunkowego były wyjątkowo uciążliwe i restrykcyjne.
Dotychczas obowiązek meldunkowy powstawał już czwartego dnia pobytu. Aby go dopełnić, musieliśmy osobiście odwiedzić urząd gminy i podać długą listę informacji na swój temat, potwierdzając je okazaniem licznych dokumentów. Jeżeli nie mieliśmy przy sobie tak popularnego dokumentu jak książeczka wojskowa, to formalności nie dało się załatwić. Ktoś kto przeprowadzał się np. ze Szczecina do Katowic, musiał się osobiście wymeldować w urzędzie miasta kilkaset kilometrów od miejsca, w którym chce mieszkać. Dotychczas prawo przewidywało nie tylko skomplikowane procedury, ale także wysokie sankcje. Karą za niedopełnienie tego obowiązku, mogło być ograniczenie wolności lub nawet 5.000 zł grzywny.
Od 1 stycznia 2013 roku czas na dopełnienie obowiązku meldunkowego został wydłużony z 4 do 30 dni. Zniesieniu ulegają sankcje karne za niedopełnienie obowiązku. Został zlikwidowany tzw. hotelowo – turystyczny obowiązek meldunkowy, który dotychczas powstawał już w pierwszej dobie naszego pobytu i polegał na spisaniu naszych danych przez pracowników recepcji hotelu, w którym chcemy spędzić noc. Sprawy meldunkowe będziemy mogli załatwić przez pełnomocnika. Meldując się w nowym miejscu naszego pobytu, jednocześnie będziemy wymeldowywać się ze starego miejsca zamieszkania. Urzędnicy nie będą już zbierać informacji o stosunku do służby wojskowej i wykształceniu. Do załatwienia formalności nie będzie też potrzebna książeczka wojskowa. Znika jeszcze kilka przepisów, o istnieniu których dowiedziałem się dopiero podczas prac nad ustawą, jak na przykład obowiązek weryfikowania przez zakłady pracy i dozorców domów wypełniania obowiązku meldunkowego przez pracowników i mieszkańców.
Administracja publiczna powinna świadczyć usługi dla obywateli. Aby zapewnić właściwe wykonanie niektórych z nich, potrzebuje informacji o miejscu, w którym zamierzamy skupić swoją aktywność życiową. Procedury, których musimy dopełnić przekazując niezbędne informacje, nie mogą być przesadnie skomplikowane, oderwane od rzeczywistości i obwarowane rygorystycznymi karami. Zmiany dotyczące ewidencji ludności są krokiem we właściwym kierunku. Cieszę się, że miałem okazję kierować sejmową podkomisją, która pracowała nad tą ustawą.
Poseł Marek Wójcik
http://marekwojcik.blog.onet.pl
|