| Nie można szanować takiego państwa |
|
|
Żaden przyzwoity Polak takiego państwa szanować nie może, bo to państwo wraz z jego establishmentem na szacunek po prostu nie zasługuje. Polska markuje i pozoruje, że chce ukarać zbrodniarzy, którzy podnieśli rękę na własny Naród.
Nie można szanować takiego państwa Mirosław Kokoszkiewicz Przed Sądem Okręgowym w Warszawie dobiega końca proces dotyczący masakry robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku. Obrońcy oskarżonych w mijającym tygodniu wygłaszali mowy końcowe. Na ławie oskarżonych tylko trzy osoby: dwaj dowódcy wojskowi, Mirosław W. i Bolesław F. oraz ówczesny wicepremier Stanisław Kociołek. Niemal ćwierć wieku tak zwana wolna Polska markuje i pozoruje, że chce ukarać zbrodniarzy, którzy podnieśli rękę na własny Naród. Hitlerowscy zbrodniarze po kapitulacji Niemiec zmieniali nazwiska i uciekali z Europy za ocean by uniknąć sprawiedliwości. W III RP, żaden komunistyczny zbrodniarz nie musiał się ukrywać, a tym bardziej uciekać i zmieniać nazwiska. III RP potraktowała tych zdrajców i morderców lepiej niż ich ofiary. Dożywają oni swoich dni w spokoju otrzymując wysokie emerytury finansowane między innymi także przez same ofiary ich dzieci i wnuki. Herszt tej komunistycznej szajki jest nawet zapraszany na salony jako doradca, przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. III RP, czyli państwo zbudowane na kłamstwie i kolaboracji ze zdrajcami oraz katami własnego narodu nie ma prawa się ostać. To tylko kwestia czasu, kiedy upadnie. Warto w tym momencie przytoczyć słowa zasłużonego opozycjonisty mecenasa Piotra Andrzejewskiego, członka Trybunału Stanu: - Chodzi o prawdę, jesteśmy ją winni nie tylko tym, którzy zginęli. Jesteśmy ją winni wszystkim pokrzywdzonym: rodzinom, tym, którzy zostali inwalidami, których sytuacja życiowa dziś jest bardzo trudna – może jeszcze trudniejsza niż była wówczas. Ci ludzie i całe polskie społeczeństwo zasługują by pokazać, gdzie jest początek niepodległości. Ona jest w postawach ludzi. W tym, że potrafię powiedzieć „nie” władzy, która lekceważy ich podstawowe prawa. Ta władza później – kiedy ci ludzie chcą być w pełni obywatelami wolnej Polski – posuwa się do zbrodni Te słowa powinny paść przeszło dwadzieścia lat temu z trybuny sejmowej, wypowiedziane przez „pierwszego niekomunistycznego premiera”, Tadeusza Mazowieckiego. Niestety usłyszeliśmy wtedy z ust tego żałosnego i pozbawionego kręgosłupa zwykłego figuranta i politycznej kukły brednie o grubej kresce. Jeżeli rządzący dzisiaj widząc pogarszające się w społeczeństwie nastroje apelują o poszanowanie dla demokratycznego państwa prawa to ja im odpowiadam, że żaden przyzwoity Polak takiego państwa szanować nie może, bo to państwo wraz z jego establishmentem na szacunek po prostu nie zasługuje.
|