Start Straż miejska Nieczyste zagranie
Nieczyste zagranie Drukuj Email

Pięćset  złotych mandatu miała dostać osoba  z Jaworek za wylewanie szamba „na dziko”.  Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że kilka dni przed „uprzejmym” donosem ścieki zostały wywiezione przez prywatną firmę.

- Mam to  udokumentowane rachunkami - żali się właścicielka pensjonatu.

 

Komendant Staży Miejskiej w Szczawnicy  Andrzej Bańkosz – bo to on złożył doniesienie - jako dowód na zaistniałą sytuację przedstawia zdjęcie, które wykonał na terenie należącym do pensjonatu.

 

 

Pytanie brzmi: czy na zdjęciu jest  szambo, czy woda deszczowa? Tego nie wie nikt, nawet sam komendant. Z informacji jakie uzyskaliśmy od pracowników policji wynika, że postępowanie komendanta w tej sprawie było niezgodne z procedurami. Miejsce rzekomego wylewania szamba nie zostało zabezpieczone. Nie oddano również do analizy próbek ścieku.  Komendant nie raczył nawet porozmawiać na ten temat z gospodarzami działki, tylko przekonany o słuszności swego postępowania  próbował po kilku dniach od zajścia wręczyć mandat. Właścicielka działki odmówiła jego przyjęcia. Według niej rura, która wystaje z działki odprowadza wodę z dachu.  Komendant głuchy na te argumenty skierował sprawę do Sądu Grockiego.

- Bańkosz potrafi kłamać. I to publicznie!

Jest wiele dowodów,  że komendant działa niezgodnie z prawem. Ostania sprawa  (niezgodnego z przepisami ruchu drogowego przeprowadzania dzieci przez jezdnię w miejscu do tego nieprzystosowanym) była nagłośniona nie tylko w lokalnych mediach . Za jego zgodą, a wręcz wg rozkazu, łamano przepisy w obecności funkcjonariuszy straży.  Komendant najlepiej powinien wiedzieć, że prawa nie wolno łamać i tłumaczyć tego bezpieczeństwem i dobrem dzieci. Ta sytuacja najlepiej obrazuje osobę Bańkosza jako człowieka stojącego ponad prawem, łamiącego przepisy, który nie liczy się z konsekwencjami wydawanych decyzji.

- Wiem kiedy jest łamane prawo, bo sam przez wiele lat byłem komendantem Straży Miejskiej. Nie odważyłbym się postawić takich zarzutów bez wcześniejszej próby wyjaśniania sprawy - mówi Dariusz Morawczyński -radny z Krościenka.

Temat będzie śledzić nasza redakcja. Co grozi komendantowi Bańkoszowi za niedopełnienie obowiązków służbowych polegających na braku zabezpieczenia miejsca przestępstwa?  Dowiemy się już wkrótce.