
| Śmierdząca sprawa |
|
|
|
W korespondencji nadsyłanej na adres mailowy sugerujecie Państwo „częstsze kontrole w miejscach, w których komendanta Bańkosza nie widziano od początku pełnionej przez niego funkcji” i „większą ilość mandatów dla osób łamiących prawo”, co przyczyniłoby się do zakończenia problemu.
Ponadto nadal gorąca jest sprawa z przeprowadzaniem dzieci przez strażników miejskich. Czytelnicy chcą, by sprawa ta w końcu miała swój szczęśliwy koniec, dlatego sugerują, by w wyznaczonym miejscu namalować pasy. Jak piszą: „…dla zwiększenia bezpieczeństwa można też zatrudnić osobę, która będzie przeprowadzać dzieci nie tylko w godzinach 7.30 -8.00 rano, ale przez cały czas kiedy idą do szkoły, ale również wtedy, kiedy z niej wracają”. W kilku listach zwrócono się z prośbą o interwencję: „Póki bata na nich nie będzie z góry – póty nikt palcem nie ruszy”. Sugerujecie Państwo, że władze miasta cechuje pobłażliwość wobec strażników łamiących przepisy z premedytacją i że warto ukrócić bezczelną samowolkę. „Głos w sprawie pasów zabrano dopiero po tym, jak Kurier zainteresował problemem zwierzchnictwo z Krakowa i Warszawy – może wypada ponowić taką drogę szukania rozwiązań?”. Aby prośbom Czytelników stało się zadość, redakcja poruszy temat nielegalnego odprowadzania nieczystości. Również Wasze pytania, które nam nadsyłacie przekażemy rzecznikowi prasowemu Straży Miejskiej i Policji. Porozmawiamy z posłami i senatorami, oni również dostrzegają problem w funkcjonowaniu instytucji w SM skali kraju - czy warto, aby przykład z rodzimego podwórka miał wpływ na zmianę ustawy o funkcjonowaniu straży w Polsce? |