iko-biedaiko-puchalaiko-pazdaniko-Boleslaw Zabaiko-kswieslawpiotrowski

Start Aktualności Aktualności Konflikt Burmistrza Limanowej z przewoźnikami
Konflikt Burmistrza Limanowej z przewoźnikami Drukuj Email

busy baner3

Limanowa, poranek. Na przystanku grupka ludzi. Wśród nich parę osób z plecakami – turyści. Zniecierpliwieni i zdezorientowani co chwilę spoglądają na zegarek w oczekiwaniu na nienadjeżdżający bus. Poirytowani pytają w końcu miejscowych i w te pędy biegną w inną stronę miasta.

Taki obrazek to niemal codzienność. Mieszkańcy też dorzucają swoje trzy grosze. Komunikacyjny chaos w mieście, dezorganizacja ruchu, dyskomfort pasażerów. Patowa sytuacja trwa w związku z konfliktem na linii firmy przewozowe – burmistrz Bieda, który chce wymusić na firmach odjazdy z dworca PKS, zmonopolizowanego przez firmę Pasyk&Gawron. Burmistrz chce zlikwidować także niektóre aktualnie funkcjonujące przystanki, by uniemożliwić przedłużenie aktualnych zezwoleń. Oliwy do ognia dolewa fakt, że z przystanków demontowane są rozkłady jazdy. Nikt już nie ukrywa oburzenia tym, że władze miasta faworyzują przewoźnika Pasyk&Gawron i jawnie działają na szkodę bursiarzy. Kilkunastu przedstawicieli firm przewozowych zapowiedziało protest i desperacką walkę o swoje prawa. Domagają się od burmistrza „wykonywania swoich obowiązków zgodnie z prawem”. Nie chcą wspólnego dworca na PKS’ie, bo ich zdaniem nie spełnia swojej roli - w godzinach szczytowych ilość kursów jest dwukrotnie wyższa niż możliwości przepustowe obiektu.

16 firm wydało Biuletyn Protestacyjny Przewoźników Osobowych w Limanowej, domagając się respektowania prawa i możliwości normalnego wykonywania swojej pracy, bez szkody dla prowadzonych przedsiębiorstw. Czytamy w nim:Uzależnianie wydawania zezwolenia od konieczności zatrzymywania się na jakimkolwiek przystanku to działanie niezgodne z prawem o czym zostali poinformowani wszyscy Radni Miasta Limanowa jak i Burmistrz Miasta Limanowa w rozstrzygnięciu nadzorczym Wojewody Małopolskiego w dniu 1 lutego 2013 roku. Wojewoda stwierdził nieważność uchwały podjętej przez Radnych w celu zmuszenia wszystkich przewoźników do wjazdu na dworzec PKS”. Busiarze dostrzegają realne zagrożenia wynikające ze zmian, jakie wprowadza burmistrz: „ograniczanie konkurencji (wyeliminowanie nas z rynku) w efekcie droższe bilety. Mniej kursów - w efekcie bardziej przeładowane autobusy. Mniej przystanków - w efekcie dłuższa droga do pracy/szkoły”.

W opozycji do dyrektyw burmistrza stoi starosta Puchała, który broni przewoźników i stoi na stanowisku, że wedle prawa to właśnie Starostwo Powiatowe jest zobligowane do zarządzania sprawami komunikacyjnymi. Nie widzi on sensu i potrzeby likwidacji przystanków i wprowadzania zmian. Potwierdza to Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji oraz Wojewoda Małopolski, który przesłał pismo z dnia 30 sierpnia 2013r. skierowane do Burmistrza Miasta Limanowa, w którym zakwestionował zasadność podjęcia uchwały z dnia 30 kwietnia 2013r. nr XLV/290/2013 w sprawie określenia przystanków komunikacyjnych, których właścicielem lub zarządzającym jest Miasto Limanowa, udostępnionych dla operatorów i przewoźników oraz warunków i zasad korzystania z tych obiektów. W obronie interesów busiarzy stanął także senator Stanisław Kogut, który opowiedział się po stronie protestujących. Problem dostrzega też poseł Wiesław Janczyk, który wystąpił w tej sprawie z interpelacją do ministra transportu:

- W interpelacji nazwałem rzeczy po imieniu. Nie ma dialogu, nie ma ugody i szybkiego rozwiązania tematu zgodnie z oczekiwaniem zainteresowanych stron. Ucierpią tylko pasażerowie z uwagi na duże niedogodności i zapewne podwyżki biletów. Nie może w komunikacji dochodzić do takich sytuacji, że pasażer – wsiadając do środka transportu – nie zna harmonogramu kursów, nazw przystanków czy trasy przejazdu. To bardzo słaby punkt jeśli patrzeć od strony polityki przyjaznego turystom regionu. Pogłębianie takiego stanu rzeczy nie ma najmniejszego sensu.

 Burmistrz Władysław Bieda nie dostrzega jednak błędów w swoich decyzjach:

- Rozpowszechniane są […] nieprawdziwe informacje, że miasto chce zlikwidować przystanki komunikacji zbiorowej, nieprawdziwe są też informacje, że nie przestrzegamy prawa i postępujemy niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Ponad pół roku oczekujemy na to, że przewoźnicy zaczną kierować się rozsądkiem, niestety widać, że to wszystko idzie w złym kierunku, w związku z tym zmuszeni będziemy do podjęcia czynności które spowodują aby przewoźnicy zaczęli przestrzegać prawo.

Zdaniem Rady Miasta w limanowskiej komunikacji zbiorowej panuje bałagan. Busy odjeżdżają z kilku przystanków początkowych, których nawet miejscowi nie potrafią wskazać, a dla przyjezdnych jest to poważny problem. Podróżny nie może błądzić z bagażami po całym mieście w poszukiwaniu właściwego przystanku. Koniecznością jest utworzenie jednego dworca komunikacji zbiorowej – to ma być recepta na aktualne problemy.

Spółka Pasyk&Gawron, która chyba najbardziej zyska na planowanych zmianach, zapowiedziała poważną modernizację dworca, jeśli stanie się wspólną bazą komunikacyjną. Zmiany mają podnieść obecny standard i poszerzyć go o ofertę usługowo-gastronomiczną. Jak zostało podkreślone, opory przewoźników nie zmienią determinacji Miasta dążącego do znormalizowana sytuacji.  Utworzenie jednego dworca komunikacji zbiorowej nie jest złośliwym wymysłem, tylko powrotem do krajowych i europejskich standardów.

- To nie przystoi w Europie. Gdziekolwiek byśmy się poruszali po krajach sąsiednich, zawsze jest tak, że jest pełna informacja na temat przejazdu, łącznie z rozbudowaną bazą danych w sieci. Wystarczy połączyć się z Internetem, choćby przez telefon komórkowy, i mamy dostęp do informacji - łącznie z mapami, na których oznaczono szlaki przejazdów – kwituje zmartwiony konfliktem poseł Janczyk.

 Mieszkańcy są zmęczeni narastającym konfliktem, który nie poprawia jakości usług. Głosy poparcia są podzielone. Jedni nie chcą zmian, popierając bursiarzy, inni analizując problem dostrzegają nieścisłości:

- Wedle zawartej umowy na dzierżawę dworca zarządcą nieruchomości jest miasto Limanowa i to ono dyktuje warunki korzystania z dworca. Obarczanie odpowiedzialnością za ewentualne podwyżki firmę Pasyk&Gawron nie jest logiczne – twierdzi jeden z rozmówców.

 - W chwili obecnej zdecydowana większość przewoźników korzysta nielegalnie z przystanków zarządzanych przez miasto - uważa Wacław Zoń, zastępca burmistrza miasta Limanowa.

 W obronie przewoźników staje radca prawny z Bielska-Białej - Maciej Jezierski. Jjako ich przedstawiciel podkreśla, że burmistrz dyskryminuje jego klientów:

- Każdy  przedsiębiorca oczekuje od organów administracji, że będzie traktowany na równi z innymi i nie będzie dyskryminowany z niejasnych pozaprawnych przyczyn. Istnieją podstawy pozwalające wysunąć przypuszczenie, że taka dyskryminacja dotknęła moich klientów.

 

Przewoźnicy czują się dotknięci decyzją burmistrza i niesprawiedliwie traktowani. W najbliższym czasie będziemy publikować poszczególne stanowiska cytowanych osób.