iko-biedaiko-puchalaiko-pazdaniko-Boleslaw Zabaiko-kswieslawpiotrowski

Start Aktualności Aktualności Mamy świadomość, że różne podmioty będą oddziaływać, także w sferze medialnej, na życie Kościoła
Mamy świadomość, że różne podmioty będą oddziaływać, także w sferze medialnej, na życie Kościoła Drukuj Email

 

Rozmowa z ks. bp. Andrzejem Jeżem - ordynariuszem diecezji tarnowskiej -
o religijnych i społecznych wyzwaniach Kościoła

 

Kurier: Jakie są najważniejsze wyzwania dla Kościoła katolickiego, jeśli chodzi o nasz region?

Ks. bp Andrzej Jeż: Jeśli chodzi o przestrzeń religijną to diecezja tarnowska jest obszarem bardzo mocnej i tradycyjnej religijności, która oparła się różnym negatywnym, współczesnym trendom. W kwestii społecznej wydaje mi się, że wciąż ważne jest, aby zabezpieczyć nowe miejsca pracy. Jest duża migracja zarobkowa, która skutkuje czasem bardzo negatywnie w życiu osobistym, rodzinnym wielu osób. Najlepiej gdyby młodzież, która wchodzi w obszar pracy, miała możliwość podejmowania jej na terenie swojego zamieszkania. Jest to obecnie bardzo trudne. Z pewnością bardzo ważnym będzie rozwój turystyki i drobnej przedsiębiorczości.

 

K: W wyborach parlamentarnych np. w Szczawnicy trzecie miejsce zajął Ruch Palikota – partia z dość mocnymi, kontrowersyjnymi hasłami. Czy to nie dziwi?

 

Ks. bp A.J.: Szczawnica nie jest już religijnym i kulturowym monolitem. Trzeba mieć świadomość, że na tę społeczność przez dziesięciolecia ma duży wpływ oddziaływanie osób przybywających z zewnątrz wraz ze swoim światopoglądem. Tym bardziej należy cenić mocną duchowość i kulturę miejscowej ludności.

K: Serwis Limanowa.in jest oficjalnym partnerem nowego portalu religijnego. Jak Kościół podchodzi do takiego „wchodzenia w kompetencje” przez osoby świeckie? Jak to jest odbierane?

Ks. bp A.J.: Mamy świadomość, że różne podmioty będą oddziaływać, także w sferze medialnej, na życie Kościoła, ponieważ jesteśmy wszyscy w przeważającej większości ochrzczeni a więc związani z Kościołem. Nie chodzi o to, byśmy blokowali wypowiedzi różnych osób, które wypowiadają się niekoniecznie euforycznie o Kościele, ale równocześnie – na zasadzie demokratycznego państwa – Kościół też ma prawo do wypowiedzi medialnej, a często jest tak, że tolerancja jest jednokierunkowa. Wszyscy domagają się, aby Kościół był otwarty na krytykę z zewnątrz, a jeśli on ją usiłuje podejmować w kontekście uzdrawiania społeczeństwa, głosząc może prawdy niepopularne ale konieczne, to wtedy następuje blokada i wypieranie komunikatów płynących z naszej strony.

K: Na krytykę każdy powinien być otwarty, ale gdy koncern ITI otwiera kanał religijny – a wiemy, czym na co dzień się on zajmuje – to czy nie razi to w kontekście naruszenia sfery kompetencji właśnie?

Ks. bp A.J.: Trudno mi wchodzić w intencje koncernu; z pewnością ważne są względy ekonomiczne i być może ideologiczne. Chrześcijaństwo nie jest religią opresyjną, ale otwartą na człowieka mocą zbawienia płynącego od Boga. Dlatego osoby i instytucje, które głoszą orędzie Ewangelii, same zbliżają się do Kościoła. Te zaś, które walczą z prawdą Ewangelii, same skazują się na wyparcie poza krąg chrześcijaństwa i ostatecznie skompromitują się społecznie i ideologicznie w przyszłości.

K: Dziękuję za rozmowę.


Foto źródło: tgn.diecezja.tarnow.pl