
| Mało elegancka forma nacisku - Burmistrz Limanowej wnosił o kontrole przewoźników |
|
|
|
Podjęcie kontroli oraz sankcjonowanie przewoźników, związane z wymówieniem przystanku, nie jest zasadne.
R: Podczas mediacji w Starostwie Powiatowym w Limanowej wyszła na jaw informacja, że Burmistrz Miasta Limanowa zwracał się do Pana z prośbą o kontrolę przewoźników. Czy to jest etyczne i moralne, aby w walce z przedsiębiorcami korzystać z innych instytucji celem represjonowania w tym przypadku przewoźników? Michał Pierzchała: Każdy wnioskodawca, jeżeli jest przekonany, iż łamane zastaje prawo winien zawiadomić o tym właściwy organ kontrolny. Oczywiście to organ kontrolny podejmuje decyzję, czy wniosek uznać za zasadny. R: Jaką decyzje podjął Pan w tej sprawie? M.P: Odpowiedź wysłana do Urzędu Miasta konkluduje, że w tym przypadku nie mamy do czynienia z naruszeniem przepisów prawa. W związku z tym podjęcie kontroli oraz sankcjonowanie przewoźników, związane z wymówieniem przystanku, nie jest zasadne. R: W niektórych urzędach stosuje się praktykę że w pierwszej kolejności kontroluje się tego który donosi. M.P: Inspekcja Transportu Drogowego nigdy nie podejmuje kontroli na wniosek. Kontrola odbywa się w wyniku własnych ustaleń. Oczywiście wszelkie wnioski dla nas, jako Inspekcji, są pewnego rodzaju pomocą i informacją o możliwości naruszenia przepisów. Natomiast nie działamy na wniosek. Nie istnieją prawne przepisy obligujące nas do sprawdzenia w pierwszej kolejności osoby wnioskującej. Pragnę zaznaczyć, iż wielu obywateli oraz liczne instytucje, które informują Inspekcję Transportu Drogowego o nieprawidłowościach, robią to w dobrej wierze. Nie ma powodu sądzić, że Urząd Miasta Limanowa kierował się złą intencją. Uważam, iż działał w dobrej wierze, ale jego przekonanie co do wykładni przepisów jest inne niż nasze. R: Niemiałem na myśli przepisów, lecz bardziej o niepisanej praktyce w niektórych urzędach. Dziękuję za wywiad |