iko-biedaiko-puchalaiko-pazdaniko-Boleslaw Zabaiko-kswieslawpiotrowski

Start Aktualności Aktualności Limanowski szpital pod specjalnym ,,medialnym nadzorem”
Limanowski szpital pod specjalnym ,,medialnym nadzorem” Drukuj Email

radzięta intGdy obejmowałem funkcję dyrektora szpitala najbardziej palącą kwestią było zorganizowanie systemu dyżurów lekarskich, uporządkowanie systemu wynagrodzeń. Sytuacja finansowa była trudna w tym sensie, że zysk szpitala w drastyczny sposób malał i nie był realizowany plan finansowy.

Rozmowa z Marcinem Radziętą, dyrektorem szpitala w Limanowej

 

 R: Panie dyrektorze, mieszkańcy zaniepokojeni są, że oddany niespełna dwa lata temu blok operacyjny będzie remontowany. Kto zawinił i kto za to zapłaci?

Marcin Radzięta: Jesteśmy zmuszeni go wyremontować aby można było bezpiecznie i normalnie funkcjonować. Teraz ogłoszone jest drugie postępowanie – zakończone pozytywnie. W ramach posiadanych środków musimy remontować nowy blok operacyjny.
Firma dokonująca budowy bloku jest w upadłości likwidacyjnej. W związku z tym nie mamy do kogo rościć prawnych pretensji o naprawienie szkód. Korzystamy z gwarancji ubezpieczeniowej i tę kwotę wykorzystujemy. W chwili obecnej musimy doprowadzić do warunków sterylności sale operacyjne poprzez uszczelnienie sufitu podwieszanego, wymianę haków sufitowych, obłożenie ścian tworzywem z PCV – obecna warstwa pęka i łuszczy się, demontaż oraz ponowne wsadzenie wypadających drzwi – poza tym nie są one takie jak
w projektowych założeniach, naprawę warstw posadzkowych, malowanie pomieszczeń. Blok operacyjny przecieka, co również wymaga podjęcia pewnych działań. Utrudnia je fakt, że blok pokrywają tony kamienia. Wiąże się to ze znacznymi kosztami i wymaga czasu. Na pewno trzeba poprawić roboty zewnętrzne, m.in. przy elewacji, gdyż odpadają płytki.

R: Ktoś mocno się „napracował”, żeby w ten sposób zepsuć inwestycję, która powinna służyć przez lata.

MR: Pewne rzeczy wynikają z użytkowania, a inne z nieprawidłowego wykonania. Trzeba pamiętać, że byli przecież inspektorzy nadzoru, kierownicy budowy, wykonawcy, podwykonawcy. W mojej ocenie jest to niedopilnowana inwestycja. Usterki zawsze się zdarzają i na to jest gwarancja, lecz tu skala usterek jest zbyt duża.

R: Jest Pan stosunkowo od niedawna dyrektorem, w jakiej kondycji przejął Pan szpital?

MR: Jak kiedyś już mówiłem, w momencie gdy obejmowałem funkcję dyrektora szpitala najbardziej palącą kwestią było zorganizowanie systemu dyżurów lekarskich, uporządkowanie systemu wynagrodzeń, powiązanie regulacji płacowych ze zmianą struktury organizacyjnej, odbudowanie wzajemnego zaufania i szacunku pracowników i dyrekcji. Sytuacja finansowa była trudna w tym sensie, że zysk szpitala w drastyczny sposób malał i nie był realizowany plan finansowy. Należało w trybie pilnym odwrócić ten niekorzystny trend i to nam się udało. Pewne wykonane wcześniej inwestycje musimy teraz poprawiać, co generuje dodatkowe środki finansowe. Reorganizacji wymagała - w mojej ocenie - struktura organizacyjna szpitala. Każdy dyrektor kształtuje ją według swojego uznania. Ja śmiem twierdzić, że wprowadzone przeze mnie rozwiązania sprawdzają się.

R: Z tego, co pamiętam Starostwo miało wiele uwag krytycznych do zarzadzania szpitalem i wysuwało poważne zarzuty wobec poprzedniego dyrektora. Czy po objęciu funkcji, mając dostęp do dokumentów, może Pan potwierdzić zarzuty stawiane przez Starostwo Powiatowe?

MR: Mam taką zasadę, że nie oceniam pracy swoich poprzedników. Powiem dyplomatycznie, proszę zapytać o to władze powiatu. Z tego co wiem to odwołanie dyrektora poprzedzone było wnikliwą analizą sytuacji w szpitalu i licznymi kontrolami. Na ich podstawie Zarząd Powiatu podjął decyzję o odwołaniu dyrektora i sąd pracy przyznał Zarządowi rację.

R: W Internecie pojawia się wiele negatywnych opinii na temat pomocy udzielanej przez lekarzy. A z drugiej strony pacjenci porównujący szpital limanowski z innymi (na przykład nowotarskimi), wolą leczyć się w Limanowej.

MR: Tak, pacjenci wybierają szpital w Limanowej, mamy dobrą opiekę medyczną. Do mediów przebijają się przede wszystkim wiadomości negatywne – taka jest prawda. W ostatnim czasie mieliśmy parę przykrych sytuacji związanych ze zdarzeniami medycznymi nad czym osobiście bardzo ubolewam. Zostały one nagłośnione w mediach, dlatego wzmianki o nich pojawiają się również na stronach internetowych. Zrobiłem pewną analizę w oparciu o informacje na temat toczących się postępowań karnych czy odszkodowawczych w szpitalach i mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że limanowska placówka nie jest na czele listy w tym zakresie, a raczej na drugim jej końcu. Poza tym, wskaźnik zgonów pacjentów w szpitalach prowadzony przez NFZ wskazuje, że szpital limanowski znajduje się poniżej średniej województwa. W mojej ocenie szpital w Limanowej nie odbiega standardami usług medycznych od innych tego typu placówek w rejonie, ale doceniają to pacjenci wtedy, gdy przyjdzie im skorzystać z usług innej placówki.

R: Wygląda to na zamierzone działanie, taki czarny PR wokół szpitala, czy jest to celowe działanie określonej grupy osób?

MR: Trudno powiedzieć. W innych szpitalach zdarzają się podobne sytuacje, ale albo w ogóle nie są opisywane, albo nie są tak nagłaśniane. Być może nasza placówka objęta została większym ,,medialnym nadzorem”.

R: Czy można to wiązać z odwołaniem poprzedniego dyrektora? Czy może są osoby, które się z tym faktem nie mogą pogodzić?

MR: Nie wiem i dowodów na to nie posiadam, ale czasem mam wrażenie, że właśnie tak jest.

R: Aby rozwiać obawy pacjentów zapytam, czy te wszystkie tragiczne zdarzenia wynikały z błędów lekarzy?

M R: To dobre pytanie. Tak naprawdę te opisywane głośno wydarzenia nie zakończyły się w żadnym przypadku prawomocnym wyrokiem. Prowadzone są postępowania wyjaśniające, których czas trwania jest różny. Lekarzom postawiono zarzuty w ramach postępowań korporacyjnych, lecz finałem żadnej z tych spraw nie był wyrok skazujący. W żadnej sprawie prokuratorskiej nie postawiono zarzutów. Proszę nie odnosić wrażenia, że ja, jako dyrektor placówki, bronię lekarzy czy inny personel. Każdy kto zawinił musi ponieść odpowiedzialność i nie pozwolę nikomu uchylać się od niej. Opowiadam się jednak na razie za wstrzemięźliwością. Każdy powinien odpowiadać za to co robi, ale też za to co pisze. Niejednokrotnie artykuły przynoszą szkodę szpitalowi. Trzeba poczekać na rozwiązanie się tych spraw.

R: Jakie ma Pan plany na przyszły rok?

MR: Zacznę od tego, że w obecnym roku udało się dużo zrobić wykorzystując przede wszystkim środki zewnętrzne. Z większych inwestycji wymieniłbym budowę lądowiska wraz z drogami dojazdowymi za kwotę 1 mln 600 tyś. zł, którą finansuje w całości Powiat Limanowski. Pragnę w tym miejscu podziękować Panu Staroście, Zarządowi i Radzie Powiatu za sfinansowanie tak ważnej i potrzebnej dla szpitala inwestycji. Szpital pozyskał także środki z zewnątrz na modernizację budynków. Myślę tutaj o bloku pielęgniarskim, który jest ocieplany i odnawiany. Przebudowie ulegnie również kotłownia. Stanie się ona przyjazna dla środowiska, będzie zasilana ekologicznymi źródłami energii i co równie ważne przyniesie spore oszczędności dla szpitala. Inwestycja będzie kosztować prawie 3 mln, 5 tyś. złotych. Wkład własny szpitala wynosi tylko 10% kosztów. Dofinansowanie zapewnił Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Małopolski Regionalny Program Operacyjny. Zakończenie tej inwestycji przewidujemy w połowie przyszłego roku. Nie sposób pominąć dokonanej budowy bloku porodowego za kwotę
2 miliony złotych. Zapewnia on kobietom najwyższy komfort rodzenia, a szpital zapewnia kompleksowe usługi medyczne – między innymi bezpłatne znieczulenia zewnątrzoponowe i inne dopuszczalne formy łagodzenia bólu. Inwestycja ta naprawdę robi wrażenie. Obecnie oddajemy też do użytku nowoczesną pracownię endoskopową składającą się z czterech pomieszczeń. Udało się też wyremontować wiele pomieszczeń i odnowić np. oddział pulmonologii czy oddział paliatywny. Z PFRON-u pozyskaliśmy fundusze na wyremontowanie chodników i podjazdów dla osób niepełnosprawnych. W 2013 roku szpitalowi nadano imię Miłosierdzia Bożego, o co starano się od piętnastu lat. Cieszę się, że wydarzenie to miało miejsce podczas mojej, jeszcze krótkiej, kadencji. W przyszłym roku mamy w planach dalszy rozwój szpitala poprzez zakup sprzętu medycznego i kolejne inwestycje. Jestem pewien, że rok 2014 będzie wiązał się z poprawą płac pracowników. W tym temacie prowadzimy wspólnie rozmowy.

R: Liczy się więc nie tylko pacjent, ale też pracownik. Chciałbym powrócić do kwestii rodzących kobiet. Wiem, że z powiatu nowotarskiego przyjeżdżają do limanowskiego szpitala przyszłe mamy i są zadowolone. Proszę powiedzieć jak wygląda kondycja finansowa na koniec roku odnośnie świadczonych usług medycznych?

MR: Podjęliśmy różne działania, które teraz przynoszą efekty. Restrukturyzacja zatrudnienia w szpitalu cały czas się odbywa. Jednak więcej osób odchodzi niż przychodzi. Odejścia odbywają się w oparciu o uzgodnienie z pracownikami. Nie ma zwolnień grupowych. Pensje czy etaty nie są obcinane, jak ma to miejsce u sąsiadów. Odchodzący pracownicy otrzymują odprawy. Cały czas pracujemy nad zwiększaniem przychodów szpitala. Szpital limanowski uzyskuje je z dzierżaw oraz umiejętnego prowadzenia działalności pozamedycznej. Podpisaliśmy umowę na uruchomienie na szpitalnym terenie apteki komercyjnej. Wylicytowany czynsz jest na dobrym poziomie – wynosi prawie sześćdziesiąt tysięcy złotych miesięcznie.

W połowie roku nasza placówka przestała być płatnikiem składek do PFRON-u. Co roku opłata ta wynosiła ponad siedemset tysięcy złotych. Ogromna kwota, która musi robić wrażenie. Teraz Fundusz zobowiązany został płacić nam. Sytuacja finansowa szpitala w chwili obecnej jest stabilna i dobra. Wymaga to codziennej dyscypliny, ciężkiej pracy całego zespołu i za to w tym miejscu wszystkim pracownikom składam ogromne podziękowanie.  

R: Dziękuję za rozmowę i życzę w nadchodzącym roku samych sukcesów oraz bardziej obiektywnych artykułów prasowych.