|
Ewa Przybyło, burmistrz Rabki znana z rekordowej kolekcji grzywien za bezprawne ograniczanie dostępu do informacji publicznej, znów szokuje.

PIENIĄDZE PUBLICZNE. Informacje dotyczące działań władz są coraz częściej tajne. Jedynie zmiana obowiązującego prawa pozwoli odzyskać nad nimi kontrolę.
Krakowski sąd nałożył na Ewę Przybyło, burmistrz Rabki, kilkanaście grzywien za bezprawne ograniczanie dostępu obywateli do informacji publicznej. Grzywny zapłacili podatnicy. Burmistrz dogadała się z obsługującym urząd radcą prawnym, "który zawalił", że ten odda gminie pieniądze. Ile? Kiedy? Jak? Nie wiadomo. Umowa jest tajna. A radca nadal pracuje dla gminy. (…) Mieszkańcy poskarżyli się WSA na bezczynność władzy. Burmistrz tłumaczyła się "nawałem spraw" i "okresem urlopowym". WSA uznał to za niepoważne i zaczął ją karać za rażące naruszenie prawa, a potem także "złą wolę i lekceważący stosunek do sądu". Nie było poprawy, więc grzywny rosły: od 100 zł do 15 tys. zł. Sąd ostrzegł Radę Miejską, że uporczywe łamanie prawa "naraża samorząd na dalsze konsekwencje finansowe". Kiedy ujawniliśmy, że grzywny oraz koszty nieskutecznych odwołań od nich zostały opłacone z kasy miasta, wybuchł skandal.
ZBIGNIEW BARTUŚ
Burmistrz Rabki znów ukrywa, za co urząd płaci
Ewa Przybyło, burmistrz Rabki znana z rekordowej kolekcji grzywien za bezprawne ograniczanie dostępu do informacji publicznej, znów szokuje. Po ujawnieniu przez "Dziennik Polski", że podatnicy zapłacili za łamanie prawa przez panią burmistrz 54,6 tys. zł kar, Ewa Przybyło zawarła ugodę z obsługującym urząd radcą prawnym. Po czym ogłosiła triumfalnie, iż wziął on na siebie winę i wpłaci do kasy miasta równowartość grzywien. Mieszkańcy Rabki i prawnicy sieci Watchdog Polska (organizacja patrząca władzy na ręce) chcą poznać treść tej ugody, tym bardziej, że burmistrz nadal zatrudnia radcę. Ale, zdaniem Ewy Przybyło, ugoda jest... tajna! - Pani burmistrz twierdzi, że ujawniając ją naruszyłaby tajemnicę przedsiębiorcy, czyli radcy. Jest to tłumaczenie absurdalne, bo ugoda dotyczy działań radcy podejmowanych w imieniu władzy publicznej i za publiczne pieniądze - podkreśla prawnik Krzysztof Izdebski, ekspert sieci Watchdog Polska. (…) W skardze na tę decyzję, skierowanej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie, Watchdog Polska - cytując ustawę - zwraca uwagę, że nie można ograniczać dostępu do informacji publicznej ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy, jeśli sprawa dotyczy "informacji o osobach mających związek z pełnieniem funkcji publicznych". - A chodzi tu o postępowania, w których pan radca reprezentował gminę - podkreśla Krzysztof Izdebski. Dodaje, że płacenie grzywien za burmistrza nie jest celem ani istotą działalności radcy prawnego, więc powoływanie się na "tajemnicę przedsiębiorstwa" jest wręcz kuriozalne. Co ciekawe, sam radca Kukla, który chciałby ograniczyć dostęp do treści zawartej z nim ugody, w innej sprawie był orędownikiem jawności. - Reprezentując gminę Rabka chciał poznać treść ofert składanych przez przedsiębiorców zabiegających o kontrakt z NFZ. Był przy tym przeciwny powoływaniu się na tajemnicę przedsiębiorstwa - wspomina ekspert sieci Watchdog.
ZBIGNIEW BARTUŚ
Więcej na : http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/malopolska/1284258-burmistrz-rabki-znow-ukrywa-za-co-urzad-placi.html
****** 2013-08-10 10:27:41
rabcur 2013-08-09 18:59:22
wyborcy pana Piotra 2013-08-09 10:10:31
|
jeszcze jej nie wywalili???
Odpowiedz »