
| Krytyka urzędników nie ma nic wspólnego z propagowaniem negatywnego wizerunku miasta |
|
|
|
Oficjalna odpowiedź na list skierowany do redakcji, przez Burmistrza i Radę Miasta, już we wtorek. Krytyka urzędników sprawujących swe funkcje publiczne nie ma nic wspólnego z propagowaniem negatywnego wizerunku miasta, taka insynuacja jest najbardziej perfidną i obrzydliwą formą manipulacji. Jest cwanym sposobem obrzydzenia. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć jak wydawane są ich pieniądze, na co idą podatki (z takim trudem przez nich wypracowane), w jaki sposób włodarze czerpią korzyści, dlaczego nie wywiązują się z umów, obietnic i nałożonych na nich obowiązków. Szczawnica, Szlachtowa, Jaworki - to miejsca niezwykłe, wyjątkowe, pięknie położone, o bogatej tradycji, zamieszkują tu ludzie prawi i uczciwi, którzy od pokoleń budują swoje osiedla. Tym bardziej zasługują na najlepszą władzę, dobrych gospodarzy, którzy są w stanie godnie ich reprezentować w myśl najlepszego dobra i najkorzystniejszych zmian, by poprawiać standard życia wszystkich mieszkańców naszego uroczego regionu. Nie dziwi również fakt, że autorzy listu są przeciwni zasięganiu opinii innych polityków, skoro okazują się one sprzeczne z ich własnym zdaniem. Wszyscy nasi rozmówcy byli dalecy od usprawiedliwiania gróźb kierowanych pod adresem dziennikarza, co więcej - twierdzili, że taki styl dialogu jest niedopuszczalny. Władze Szczawnicy uznały natomiast trudną sytuację osobistą swojego kolegi, jako uzasadnioną przyczynę zastraszania redaktora, wystosowano list otwarty. Zastanawiające jest jak ważną sekretarz musi pełnić rolę, że cały autorytet miasta został wciągnięty do obrony osoby, na której ciążą zarzuty gróźb karalnych. |