w janczykzawadzkidlpiotr gpiaseckiniezgodaniezgodaniezgodaniezgodaniezgoda

Nowy dział

straz-miejska

Praktyki dziennikarskie w Kurierze

praca-do-kuriera

 

 

 

 

 

Informacje z urzędów

instytucje urzedy

Osoby na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 30 gości 

Start Aktualności Kurier Pieniński - ikony Obama oburzony, a w Szczawnicy to codzienność.
Obama oburzony, a w Szczawnicy to codzienność. Drukuj Email

obama1

Prezedent Stanów Zjednoczonych Barack Obama wyraził swoje oburzenie praktykami amerykańskich urzędników. Jako „oburzające” określił doniesienia, że urząd podatkowy (IRS) poddawał specjalnym kontrolom osoby powiązane z grupami konserwatywnymi.

- (...) Urząd musi działać w sposób neutralny i bezstronny - podkreśli prezydent i zaakcentował, że jeśli śledztwo potwierdzi, że tak nie było, odpowiedzialni za tę sytuację zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

Podeście prezydenta Obamy do problemu, ukazuje jak nikczemne i podłe a zarazem bezprawne jest postępowanie naszych lokalnych władz, które to notorycznie zsyłają kontrole na osoby napływowe oraz na osoby krytycznie nastawione do miejscowej dyktatury.

 

Skandal w USA. Obama oburzony

Prezydent Barack Obama jako "oburzające" określił doniesienia, że urząd podatkowy (IRS) poddawał specjalnym kontrolom grupy konserwatywne, m.in. związane z ruchem Tea Party. - Jeśli się to potwierdzi, winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności - zapewnił.

 

Obama twierdzi, że pierwszy raz o sprawie dowiedział się z doniesień medialnych

 /AFP

- Jeśli rzeczywiście personel IRS zaangażował się w te praktyki i umyślnie namierzał grupy konserwatywne, to jest to oburzające i ta sytuacja nie powinna mieć miejsca - powiedział Barack Obama w poniedziałek na konferencji prasowej po spotkaniu z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem.

IRS to niezależny urząd, który musi działać w sposób "neutralny i bezstronny" - podkreśli prezydent i zaakcentował, że jeśli śledztwo potwierdzi, że tak nie było, odpowiedzialni za tę sytuację muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. 

Obama: Nie będę tej sytuacji tolerował

- Nie będę tej sytuacji tolerował i zapewniam, że ustalimy, co zaszło - dodał. Obama zapewnił też, że pierwszy raz o sprawie dowiedział się z doniesień medialnych.

Rewelacje o szczególnym kontrolowaniu grup konserwatywnych przez IRS ujawniły amerykańskie media, powołując się na raport z audytu inspektora generalnego Departamentu Skarbu. Audyt przeprowadzono po skargach wniesionych w ubiegłym roku przez organizacje konserwatywne, w tym te związane z ruchem Tea Party.

Organizacje te skarżyły się, że IRS domagał się od nich nadmiernych informacji, w tym dostarczenia list osób, które przekazywały środki finansowe na ich działalność. Raport ma być opublikowany w tym tygodniu, ale amerykańskie media już uzyskały dostęp do jego fragmentów.

Jak donosi "Washington Post", z 298 organizacji pozarządowych wybranych do szczegółowej kontroli przez IRS aż 72 miały w nazwie "Tea Party", a 13 słowo "patriot" (patriotyczny). Dodatkowej kontroli IRS miały też podlegać te organizacje pozarządowe, które krytykowały rząd za nadmierne wydatki lub których celem było "edukowanie Amerykanów o konstytucji USA".

Według "Wall Street Journal" audyt ujawnia, że o tych niewłaściwych praktykach wiedzieli wysokiej rangi pracownicy IRS już od połowy 2011 roku, czyli na rok przed zapewnieniami ówczesnego szefa IRS Douglasa Shulmana w Kongresie, że urząd podatkowy nie namierzał grup konserwatywnych. "WSJ" podkreśla, że uzyskane przez dziennik fragmenty audytu "nie wyjaśniają, od kogo wyszedł pomysł, by grupy konserwatywne poddać dodatkowej kontroli".  

"Niepoprawne" i "niewłaściwe" praktyki

Już w piątek szefowa biura IRS w Cincinnati w Ohio (odpowiedzialnego za ocenę organizacji pozarządowych) Lois Lerner przeprosiła za - jak to określiła - "niepoprawne" i "niewłaściwe" praktyki IRS podczas kampanii wyborczej w 2012 roku. Tłumaczyła, że wynikały one z ogromnej liczby wniosków napływających do urzędu podatkowego od organizacji pozarządowych ws. zwolnień od podatków. Lerner zapewniła, że praktyki te zainicjowali pracownicy niższego szczebla IRS i nie były one umotywowane politycznie....

Z Waszyngtonu Inga Czerny

Więcej na : http://m.interia.pl/fakty/news,nId,967049