
| Naród bez świadomości - państwo na krawędzi przepaści, hołubiona jest pogarda do prawa |
|
|
|
Powracamy do tematu spotkania z panią poseł Barbarą Bartuś w Szczawnicy. Na początku zabrała głos na temat spraw bieżących i problemów w naszym kraju. Do dyskusji przyłączyli się ks. Franciszek Bondek, Kazimierz Niżnik oraz Józef Ciesielka, który poruszył temat rodzin wielodzietnych oraz rodzin z niskimi dochodami.
Poseł Barbara Bartuś Ostatnie lata to czas ogromnych możliwości Polski - nigdy wcześniej w historii nie mięliśmy tak szerokiej perspektywy na rozwój i modernizację naszego kraju. Niestety rząd zaprzepaścił szansę na infrastrukturalny rozwój. Nie stworzono zapowiadanych sieci autostrad i dróg szybkiego ruchu. Pięć lat rządów koalicji PO-PSL to czas stagnacji, błędnych decyzji i zmarnowanych szans. Prawie wszystkie dziedziny aktywności organów naszego państwa wymagają naprawy w tym szczególnie wymiar sprawiedliwości. Rząd Donalda Tuska doprowadził do zapaści w służbie zdrowia oraz przyjął ustawę wydłużającą wiek emerytalny. Ta zła i szkodliwa ustawa skazuje Polaków na przymus pracy do 67 roku życia. Tryb uchwalenia tej zmiany naruszał też dotychczas obowiązujące zasady dialogu społecznego. Premier Donald Tusk, pomysłodawca wydłużenia wieku emerytalnego, nie przedstawił żadnych merytorycznych analiz i danych, które przemawiałyby za takim rozwiązaniem. Jednocześnie, aby pomóc ZUS-owi, rząd w 3 lata zabrał połowę pieniędzy odkładanych przez dziesięć lat w Funduszu Rezerwy Demograficznej, czyli łącznie było to aż kilkanaście miliardów złotych. FRD miał być polisą dla starzejącego się społeczeństwa i gwarantować wypłatę emerytur dzisiejszym trzydziesto i czterdziestolatkom. Sytuacja finansów publicznych jest katastrofalna. Dług publiczny rośnie w zatrważającym tempie. Następuje również metodyczne ograniczenie odpowiedzialności państwa, likwidowane są szkoły, komisariaty, urzędy pocztowe, bankrutują firmy. Według raportu Fundacji Pomocy Dzieciom "Maciuś" w Polsce jest 800 tysięcy niedożywionych dzieci i liczba ta jest jedną z najwyższych w całej Europie, a gorzej jest tylko w Rumunii i Bułgarii. Zastraszająco rośnie bezrobocie. Jednocześnie minister finansów, specjalista od kreatywnej księgowości, blokuje pieniądze na walkę z bezrobociem z Funduszu Pracy. Zmiany forsowane przez rząd w oświacie degradują polską edukację, ogranicza się nauczanie historii, próbuje się usunąć religię ze szkół, a obserwując tematy, którymi zajmuje się PO, można odnieść wrażenie, że najważniejszym problemem w naszym kraju jest legalizacja związków partnerskich. PiS proponuje przede wszystkim poprawić politykę prorodzinną. Chcemy zwiększyć dostępność do zasiłków na rodzinę, proponujemy bony na opłatę żłobka czy przedszkola oraz przywrócenie ulg nadziei. Planujemy również głębiej zająć się tematem zasiłków opiekuńczo-pielęgnacyjnych, które od 1. lipca zostały utracone przez wiele osób. Takimi działaniami chcemy poprawić wizerunek kraju, gdyż o jego rozwoju świadczy właśnie to, jak podchodzi się do osób słabszych, niepełnosprawnych i rodzin wielodzietnych. Polacy zasługują na państwo, które troszczy się o ich potrzeby i rozwiązuje ich prawdziwe problemy.
ks. Franciszek Bondek Aktualnie w Polsce okazuje się, że nie ma pieniędzy na podstawowe rzeczy. Rząd nie znajduje pieniędzy na pomoc rodzinom, ale jeśli chodzi o finansowanie in vitro to okazuje się, że są ono na wyciągnięcie ręki. To aż 250 mln zł. Pieniądze są wydawane bezmyślnie, nie tam gdzie jest to w rzeczywiści potrzebne. Takich absurdów jest bardzo dużo, mnie jedynie ciekawi kiedy ludzie w końcu zaczną się nad tym zastanawiać? Wydaje mi się, że teraz właśnie należałoby pójść z promocją tejże sytuacji w media. Dzisiaj usłyszeliśmy, że telewizja Trwam dostała miejsce na multipleksie, co powinno nas ucieszyć. Mimo tej radości powinniśmy być świadomi, że jedna taka niezależna radiostacja czy telewizja nie otworzy ludziom oczu na ten problem. Myślę, że właśnie w sytuacji odejścia od logicznego myślenia społeczeństwa, uzdrowienie szkolnictwa, spraw in vitro i aborcji, musiałoby nastąpić pod wpływem mediów. Powinniśmy iść w kierunku pobudzenia świadomości i logicznego myślenia. Ten brak logiki można zauważyć w tym, że jeżeli ktoś mówi, że nie ma pieniędzy na utrzymanie dziecka, to trzeba je zabić - aborcja, in vitro znowu są windowane i rozpowszechniane, co jest dość sprzeczne. Rząd zamiast pomyśleć o tym by wesprzeć rodziny, które pragną mieć siedmioro, a nawet więcej dzieci, zajmuje się tym by finansować zabijanie zarodków oraz sztucznym zapłodnieniem. Pamiętam jeszcze taką sytuację, która miała miejsce w stanie wojennym, a mianowicie pewnemu inżynierowi urodziło się 7 dziecko. Spytałem go, czy był to przypadek, czy też jakiś Boży dopust, a on odpowiedział mi, że było to świadome i dobrowolne oraz że wraz z małżonką są bardzo radośni z tego powodu. Myślę, że takich właśnie rodzin nam teraz w Polsce brakuje. Coraz częściej ludzie tłumaczą się, że mamy bardzo ciężkie czasy, a przecież jeszcze pamiętam, jak to było za czasów gdy miałem kilka lat, jak gromadka dzieci u sąsiada przez prawie 2 tygodnie nie miała w ustach chleba. Fakt, bieda była i do dziś jest spotykana, ale kiedyś ludzie mieli tę świadomość, że dzieci to przyszłość narodu. Dzisiaj Polacy rozjeżdżają się za granicę, w związku z czym brakuje nam jakiegoś mądrego gospodarza, który potrafiłby porozmawiać z rodzinami na temat życia oraz jak być normalną, zdrową rodziną. Społeczeństwo teraz nie myśli o tym, że przyjdą na ten świat kolejne pokolenia, rozmawia się o sytuacjach, jakie dręczą nas teraz i nie patrzy się naprzód, tak jakby nie było nadziei na przyszłość narodu i na dalsze istnienie. Poseł Bartuś podkreśliła, że ks. Bondek poruszył wiele ważnych tematów. Współczesna telewizja i media wyprały mózgi, większość nie myśli już w sposób logiczny, nie potrafi analizować, łączyć faktów, dokonywać samodzielnych ocen. Nie ma przekazywania informacji, jest tylko kształtowanie świadomości. To co podkreślił ks.Bondek - na in vitro potrafi się znaleźć 250 mln zł, na ochronne zdrowia chorych pieniędzy nie ma. PO szerzy politykę nienawiści, a na zewnątrz i w mediach mówi o miłości. Dużą uwagę na spotkaniu skupiał Kazimierz Niżnik, który wspomniał o swoich działaniach, jakie prowadzi na terenie Mszany Dolnej. Również podkreślał to co jego przedmówcy, że media nie odzwierciedlają tej rzeczywistości, która jest, a raczej kreują pewne rzeczy i omijają trudne tematy, czego przykładem jest to, jak trudno jest mu się przebić z informacjami o nieprawidłowościach nadużyciach gminnych. Dużo ciepłych słów wypowiedziano na temat publikacji w „Kurierze Pienińskim”.
Barbara Bartuś podkreśliła, że osobom jak Kazimierz Niżnik należy się hołd za ujawnianie takich informacji.
|