
| Samowola jest legalna - łamanie wszystkich praw i zasad zwykłej uczciwości |
|
|
|
Prokurator Bernadetta Jarosz-Zaczyńska (prawdopodobnie bez czytania postawionych geodecie zarzutów) sprawę odrzuciła, nazywając wytknięte błędy „pustosłowiem”. Przyjęto wyjaśnienia geodety jako wiarygodne, mimo że zawierały one istotne błędy (pomylone daty, nazwiska osób podpisujących protokół, fałszywe mapy, pojęcie sporu itp.) - Jan Mytkoś w wywiadzie dla "Kuriera"
Z jakim problemem Pan przychodzi do redakcji? JM: Z problemem, którego bez nagłośnienia nie mogę załatwić. Co to za problem ? JM: Właścicielka działki 1006 w Szczawnicy dokonała samowoli budowlanej rozbudowując swój dom mieszkalny stojący na działce 1006 na trzy sąsiednie działki tj. 1011 - własność Urzędu Miasta w Szczawnicy; 1012 - własność sąsiadów i 988/1 - własność P. Wójcik. Fakty te potwierdza dokumentacja inwentaryzacyjna tej przybudówki, którą wykonał mgr inż. Jacek Pałka. Jakie są zarzuty wobec urzędników - czy dopuścili się uchybień? JM: Pan burmistrz wydał do nadzoru budowlanego opinię, że ta samowola jest legalna i nie wchodzi na działki 998/1. Na podstawie tej opinii Nadzór Budowlany w Nowym Targu uznaje wbrew faktom, że opinia burmistrza jest dla nich wystarczająca. W czasie kontroli z Inspektoratu PINB w Nowy Targu doszło do złamania obowiązującego w tym postępowaniu art. K.P.A. - potwierdzono stanowisko burmistrza. Właścicielka działki 988/1 wnosi o rozgraniczenia działki 998/1 i 1006, chcąc wykazać prawdę i obalić opinie burmistrza i Nadzoru Budowlanego. Czego więc dotyczy spór? JM: Prowadzący rozgraniczenia geodeta uprawniony - mgr inż. B. Waś - z własnej inicjatywy (lub za czyjąś namową) do rozgraniczenia działki 998/1 dopisuje działki sąsiednie. W ten sposób skłóca sąsiadów z Panią Wójcik, a sam domaga sie większego wynagrodzenia „by było się czym podzielić ". Sąsiedzi, którzy nie byli zainteresowani rozgraniczeniami, ponieważ nie mieli sporu granicznego z działką Pani Wójcik, protestują przeciwko przypisanym im kosztom. Tylko Urząd Miasta chętnie ponosi koszty rozgraniczenia, mimo że jego działka 1011 też nie miała sporu granicznego z działką 998/1. Uważa Pan, że celowo ktoś może mataczyć w tej sprawie? JM: To dziwne stanowisko i bezkrytyczna zgoda burmistrza Niezgody na rozgraniczenie, które zawierało komplet istotnych błędów merytorycznych, nasuwa podejrzenie zmowy. Sprawa została przekazana do prokuratury. Tu jednak prokurator Bernadetta Jarosz-Zaczyńska (prawdopodobnie bez czytania postawionych geodecie zarzutów) sprawę odrzuciła, nazywając wytknięte błędy „pustosłowiem”. Przyjęto wyjaśnienia geodety jako wiarygodne, mimo że zawierały one istotne błędy (pomylone daty, nazwiska osób podpisujących protokół, fałszywe mapy, pojęcie sporu itp.). Mimo tych uchybień prokurator uznała to wyjaśnienie za „niepodważalną poprawę objawioną" i sprawy nie podjęła. Sąd Rejonowy w Nowym Targu - Wydział Karny w oparciu o tę decyzją prokuratury utrzymał w mocy tak kuriozalne postanowienia, myląc w uzasadnieniu stanowisko oskarżyciela z oskarżonym. Może trzeba również rozważyć skargę do jednostek nadrzędnych? JM: Całe to postępowanie burmistrza, geodety, prokuratora i sądu nie ma nic wspólnego nie tylko z pojęciem sprawiedliwości, ale zwykłej elementarnej uczciwości. Dlatego zwracam się do niezależnej gazety, by sprawę tę nagłośnić. Uważam bowiem, że opisanie tu fakty i łamanie wszystkich praw i zasad zwykłej uczciwości nie powinny być tolerowane. Czego Pan oczekuje? JM: Mam nadzieję, że ktoś to przetnie, a nieudaczników spotka właściwa kara. |