w janczykzawadzkidlpiotr gpiaseckiniezgodaniezgodaniezgodaniezgodaniezgoda

Nowy dział

straz-miejska

Praktyki dziennikarskie w Kurierze

praca-do-kuriera

 

 

 

 

 

Informacje z urzędów

instytucje urzedy

Osoby na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 79 gości 

Start Aktualności Kurier Pieniński - ikony SDP upomina się o dziennikarza Kuriera Pienińskiego
SDP upomina się o dziennikarza Kuriera Pienińskiego Drukuj Email

helsinska

Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zabrało głos w sprawie gróźb wobec dziennikarza portalu Kurierpieninski.pl, o jakich pisaliśmy. Wyraziło swe zaniepokojenie w związku z odmową wszczęcia śledztwa w tej sprawie.

Jak informowaliśmy w kwietniu br. w tekście „Urzędnik groził dziennikarzowi SMS-ami”, sekretarz Urzędu Miasta Szczawnicy Tomasz Hurkała groził redakcji internetowego „Kuriera Pienińskiego”. Jego SMS-y dziennikarze uznali za próbę tłumienia krytyki i zawiadomili prokuratora. Urzędnik nie zaprzecza, że SMS-y wysyłał, ale twierdzi, że nie były to groźby.

Prokurator rejonowy z Nowego Targu w maju odmówił wszczęcia śledztwa w tej sprawie (sygn. akt 2 Ds. 407/13).

Redaktor portalu Jacek Pisecki wystosował w tej sprawie list otwarty do prokuratora generalnego, pisząc m.in., że „prawa urzędników są dla prokurator Bernadety Jarosz-Zaczyńskiej ważniejsze niż prawa uczciwych mieszkańców naszego regionu. Odmowa wszczęcia postępowania w tym oczywistym przypadku godzi w elementarne poczucie tego co sprawiedliwe”. Twierdził w nim także, że istotny w tej sprawie jest fakt, że zastępcą prokuratora rejonowego w Nowym Targu  jest Zbigniew Gabryś, który pochodzi ze Szczawnicy, a tamtejsza prokuratura przymyka oko na łamanie prawa przez włodarzy miasta.

Teraz w sprawie zabrało głos Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. W stanowisku Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP z 2 sierpnia czytamy, iż wyraża ono „poważne zaniepokojenie” z powodu prokuratorskiej decyzji. „Zgodnie z art. 43 Prawa prasowego, używanie przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 – wskazuje dyrektor Centrum Wiktor Świetlik.

„Treść wiadomości przesłanych dziennikarzowi z całą pewnością mogła zostać odebrana jako groźba, co prokurator całkowicie pominął. Dodać należy, że publikacje zamieszczone przez redakcję zawierały krytykę podjętą w społecznie uzasadnionym interesie, wskazywały bowiem na nieprawidłowości w funkcjonowaniu Urzędu Miasta w Szczawnicy. W tym kontekście postępowanie prokuratora budzi bardzo poważne wątpliwości. CMWP SDP stoi na stanowisku, że dla zachowania praworządności niezbędne jest podjęcie i poprowadzenie rzetelnego śledztwa, a następnie sprawy przed sądem karnym, która pozwoli jednoznacznie wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia” -  głosi stanowisko.