w janczykzawadzkidlpiotr gpiaseckiniezgodaniezgodaniezgodaniezgodaniezgoda

Nowy dział

straz-miejska

Praktyki dziennikarskie w Kurierze

praca-do-kuriera

 

 

 

 

 

Informacje z urzędów

instytucje urzedy

Osoby na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 73 gości 

Start Aktualności Kurier Pieniński - ikony Powraca sprawa bezkarności w kwestiach prawa budowlanego
Powraca sprawa bezkarności w kwestiach prawa budowlanego Drukuj Email

Mytkoś

Powraca sprawa bezkarności w kwestiach prawa budowlanego, z jaką od 5 lat zmaga się Jan Mytkoś ze Szczawnicy. Szczegółowo jego sytuację opisywaliśmy w materiale Samowola jest legalna - łamanie wszystkich praw i zasad zwykłej uczciwości.

 

 

Nie zyskując pomocy w instytucjach do tego uprawnionych na szczeblu lokalnym, zdecydował się na interwencję na wyższym szczeblu. Jak się okazuje, nawet tam nie zainteresowano się uchybieniami. Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krakowie nie wykazał dobrej woli i, krótko mówiąc, zbagatelizował sprawę, zasłaniając się brakiem możliwości nadzoru.

- Dyrektor, mimo że był w Urzędzie, nie tylko nie spełnił mojej prośby, ale też nie spotkał się z nami, a na spotkanie wysłał osobę, która  nie podjęła tematów proponowanych w moim piśmie z dnia 16.10.2013. Usłyszałem, że nikt „nie będzie się tłumaczyć za inne osoby”. Stwierdzono jednoznacznie i kategorycznie, że MWINB w Krakowie nie może w żaden sposób zwracać uwagi PINB w Nowym Targu i wszelkie żale, uwagi i-pretensje należy tam kierować, bo takie są przepisy. My wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że od 5 lat domagamy się poszanowania prawa i przepisów nadzoru budowlanego,  które łamane są przez PINB w Nowym Targu. W Krakowie nie prosiliśmy o decyzje merytoryczne, ale prosiliśmy o nadzór formalny na przykład nad przestrzeganiem terminów dostrzegania i reagowania na składane pisma itp. Takie zachowanie MWINB w Krakowie jest dla PINB w Nowym Targu gwarantem bezkarności. Pozwala to na zupełne kpiny z petenta - podatnika, który zamiast rzeczowego zrozumienia i choćby próby załatwienia sprawy spotyka się z odmową i arogancją, a zachowania te są tłumaczone obowiązującym prawem, przedstawia sprawę Jan Mytkoś, nie kryjąc rozczarowania i żalu.

 
Poinformowałem Główny Urząd Nadzoru Budowlanego o całej sprawie i poprosiłem o interwencje - dodaje Jan Mytkoś.