
| Powraca sprawa bezkarności w kwestiach prawa budowlanego |
|
|
|
Powraca sprawa bezkarności w kwestiach prawa budowlanego, z jaką od 5 lat zmaga się Jan Mytkoś ze Szczawnicy. Szczegółowo jego sytuację opisywaliśmy w materiale Samowola jest legalna - łamanie wszystkich praw i zasad zwykłej uczciwości.
Nie zyskując pomocy w instytucjach do tego uprawnionych na szczeblu lokalnym, zdecydował się na interwencję na wyższym szczeblu. Jak się okazuje, nawet tam nie zainteresowano się uchybieniami. Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krakowie nie wykazał dobrej woli i, krótko mówiąc, zbagatelizował sprawę, zasłaniając się brakiem możliwości nadzoru. - Dyrektor, mimo że był w Urzędzie, nie tylko nie spełnił mojej prośby, ale też nie spotkał się z nami, a na spotkanie wysłał osobę, która nie podjęła tematów proponowanych w moim piśmie z dnia 16.10.2013. Usłyszałem, że nikt „nie będzie się tłumaczyć za inne osoby”. Stwierdzono jednoznacznie i kategorycznie, że MWINB w Krakowie nie może w żaden sposób zwracać uwagi PINB w Nowym Targu i wszelkie żale, uwagi i-pretensje należy tam kierować, bo takie są przepisy. My wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że od 5 lat domagamy się poszanowania prawa i przepisów nadzoru budowlanego, które łamane są przez PINB w Nowym Targu. W Krakowie nie prosiliśmy o decyzje merytoryczne, ale prosiliśmy o nadzór formalny na przykład nad przestrzeganiem terminów dostrzegania i reagowania na składane pisma itp. Takie zachowanie MWINB w Krakowie jest dla PINB w Nowym Targu gwarantem bezkarności. Pozwala to na zupełne kpiny z petenta - podatnika, który zamiast rzeczowego zrozumienia i choćby próby załatwienia sprawy spotyka się z odmową i arogancją, a zachowania te są tłumaczone obowiązującym prawem, przedstawia sprawę Jan Mytkoś, nie kryjąc rozczarowania i żalu. |