
| Stypendia dla najzdolniejszych uczniów, dobra jakość w edukacji jest dla nas priorytetem |
|
|
|
Ważne jest podejście pracowników urzędu do mieszkańców. Trzeba pomóc i doradzić ludziom jak wyjść z pewnych problemów. Jan Smarduch - wójt gminy Nowy Targ,
R: Oświata to bardzo ważny element rozwoju młodych pokoleń, w wielu gminach jest spychana na margines, jak to wygląda u was? Dobra jakość w edukacji jest dla nas priorytetem. Przykładamy również uwagę do poziomu nauczania. W oświacie publicznej mamy wpływ na jego podnoszenie. Dlatego w tej kadencji uchwaliliśmy stypendia dla najzdolniejszych uczniów czwartej, piątej, szóstej klasy szkoły podstawowej oraz dla uczniów gimnazjów. Nasze gimnazja, na tle innych tego typu placówek, wypadają całkiem dobrze. Problemów przysparza jednak matematyka. W związku z tym poprosiłem dyrektorów szkół gimnazjalnych o przygotowanie programu wzmacniającego matematyczne umiejętności młodzieży. Dla gimnazjów został opracowany taki program. Natomiast w szkołach podstawowych jest w trakcie przygotowywania, gdyż zmienia się forma egzaminu – uczniowie oddzielnie zdawać będą matematykę, język polski oraz języki obce. R: Jaki jest główny cel tego programu? J.S: Program wspomagania nauczania matematyki wdrożony do szkół gimnazjalnych ma za zadanie podniesienie wyników nauczania w zakresie tego przedmiotu. Jego cele szczegółowe to na przykład: rozwijanie umiejętności wykorzystania zdobytej wiedzy, motywowanie uczniów do uczenia się matematyki, monitorowanie postępów uczniów. Cele te realizowane są w trakcie zajęć wyrównawczych oraz zajęć dla dzieci wybitnie uzdolnionych. Dla uczniów R: Zaskoczył mnie Pan tym. Myślałem, że wójt gminy zajmuje się infrastrukturą, podatkami. A Pan martwi się, jakie uczniowie mają oceny w szkołach. J.S: Tak, uważam to za swój obowiązek. Dla przykładu, monitorowanie polegałoby na systematycznym badaniu zdolności uczniów gimnazjów trzy razy w roku – wrzesień, luty, maj. Natomiast motywowanie młodzieży odbywa się za pomocą turniejów matematycznych, w których musi wziąć udział minimum 50% uczącej się młodzieży. Łączne koszty całego tego programu wynoszą prawie osiemdziesiąt tysięcy złotych rocznie. Chciałbym realizować go przez trzy lata, a potem sprawdzić rezultaty. Jeśli w ten pomysł zaangażują się rodzice, dzieci i nauczyciele, to myślę, iż będą pozytywne wyniki. R: Mieszkańcy doceniają te działania? J.S: Myślę, że dostrzegają to co robimy aby zachęcić młodzież do nauki. Ponadto chcemy również upowszechnić narciarstwo biegowe i przygotowujemy w związku z tym program nauki narciarstwa biegowego przy naszych 5 zespołach szkół. Wyłaniamy nauczycieli wychowania fizycznego, którzy przejdą stosowne szkolenia w tym zakresie w Akademii Wychowania Fizycznego. W tym roku zarezerwowaliśmy środki na zakup sprzętu, szkolenia. Od 2 latach fundujemy również stypendia sportowe dla najzdolniejszych sportowców z terenu gminnego. Wymienionymi działaniami pragniemy przygotować młodzież naszych wiejskich szkół do rywalizacji na poziomie szkół średnich, a następnie wyższych. Moim zdaniem taka jest główna idea oraz cel oświaty w gminie. Budowanie szkół jest ważne, ale istotniejszą sprawę stanowi to, co dzieje się w tych palcówkach oświatowych. Wspólnie z dyrektorami dopingujemy się w tym zakresie. Realizujemy projekty budowy ścieżek i szlaków rowerowych i biegowych na ternie Gminy. W trakcie budowy jest prawie 5 km odcinek ścieżki rowerowej z Ludźmierza do Rogożnika. Budujemy i znakujemy szlaki rowerowe z Waksmundu do Knurowa oraz z Obidowej na Turbacz. Myślę, że to cenne inicjatywy, które poprawią atrakcyjność turystyczną. R: Chodzi więc o to, żeby dzieci kończące wiejskie szkoły nie miały kompleksów i wybijały się ponad przeciętność? J.S: Tak, istnieją bowiem duże dysproporcje. Posiadamy szkoły osiągające rezultaty powyżej średniej wojewódzkiej, ale mamy również szkoły o bardzo słabych wynikach. Na pewno doświadczenia placówek cieszących się wysokimi rezultatami trzeba rozpowszechniać. R: Są to z całą pewnością cenne działania, ale aby to się udało musi chyba iść wsparcie finansowe ze strony gminy? J.S: Chodzi także o to, że ponosimy dużą odpowiedzialność powołując dyrektorów a dyrektorzy szkół muszą mieć takie wsparcie finansowe, bo samą pracą społeczną nie są w stanie tego zrobić. Chodzi też o trochę inne nauczanie matematyki, które zapewni dzieciom przyjemność, a nie będzie dla nich przykrym obowiązkiem. Niewielka część uczniów lubi matematykę, natomiast większość dzieci jest uprzedzona do tego przedmiotu. Chcielibyśmy te uprzedzenia i kompleksy zmniejszyć. W tej kadencji dużo robimy w zakresie tworzenia boisk sportowych. Oddaliśmy do użytku takie obiekty w Pyzówce i Rogoźniku. Jesteśmy w trakcie przetargu na boisko w Gronkowie. Przygotowaliśmy projekt na boisko R: W wielu samorządach próbuje się zaoszczędzić jak najwięcej na oświacie, nie patrząc na konsekwencje. Oświata jest dla nas drugą w kolejności istotną sprawą w naszej gminie. Od września przyszłego roku planujemy w nowo wybudowanych budynku w Ostrowsku utworzyć zespół i przenieść tam młodzież, gdyż obecnie dzieci z Ostrowska dojeżdżają do gimnazjum w Gronkowie. Budujemy również sale gimnastyczne między innymi przy Szkole Podstawowej w Nowej Białej. W tej chwili ogłosiliśmy też przetarg na salę gimnastyczną w Pyzówce. Zostanie nam jeszcze budowa sali przy Szkole Podstawowej w Rogoźniku. W malutkich wsiach, takich jak: Dursztyn, Szlembark, Harklowa, Morawczyna nie planujemy na ten moment inwestować w sale gimnastyczne. W przyszłości może przeznaczymy fundusze na te sale, w których możliwe jest prowadzenie zajęć rekreacyjnych i gimnastycznych. Jeśli chodzi o trzy wsie – Szlembark, Knurów, Harklowa, może uda się wypracować wspólną lokalizację pod budynek szkoły. Jest to przyszłe zadanie oświatowe – wybudowanie jednej szkoły z pełnym zapleczem i likwidacja trzech mniejszych szkół. Oczekujemy konsensusu społecznego, którego jeszcze nie ma. Ludzie przywiązani są do istniejących małych szkół. My zachęcamy do wyboru proponowanego przez nas wariantu. Problem stanowi lokalizacja, która powinna być zaakceptowana przez wszystkich. R: Nie zmuszacie ludzi, nie stawicie ich pod ścianą, dajecie im wybór? J.S: Nie próbuję forsować rozwiązań w dziedzinie oświaty, które nie uzgodnię społecznie. Nam udało się zlikwidować szkołę w Długopolu, ale przy akceptacji mieszkańców oraz Rady. Radni podlegają czasami naciskom i rozważają różne argumenty, dlatego mogą zmieniać zdanie w ostatniej chwili. R: Radni są wybierani do reprezentowania mieszkańców i ich interesów i tego starają się bronić. J.S: Dlatego uważam, iż trudne sprawy należy najpierw przedyskutować oraz uzgodnić. R: Można tylko pozazdrościć mieszkańcom takiego wójta, życzę dalszych sukcesów w nadchodzącym roku. Wójt: Dziękuję za przeprowadzony wywiad. Pragnę przy tej okazji złożyć świąteczne życzenia mieszkańcom. Życzę Wam spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, dużo optymizmu oraz pomyślności w Nowym Roku. Życzę Wam i sobie by nasz samorząd funkcjonował jeszcze sprawniej. Mamy świadomość, że popełniamy błędy, że nie wszystkie rzeczy udają się dobrze , ale z pewnością tych rzeczy pozytywnych jest zdecydowanie więcej. Wójt nie jest w stanie wszystkiego zrobić sam, musi współpracować z wszystkimi, nawet z tymi, którzy często mają odmienne zdanie. To też jest cenne. Dopiero całość daje efekt. Będziemy starać się jak najlepiej realizować Wasze oczekiwania w tym nowym 2014 roku.
|