
| Inwestorzy odwrócili się od Szczawnicy – Ceny działek spadają na łeb na szyję |
|
|
|
Walory przyrodnicze Białej Wody – bo tam m.in. miasto oferuje działki na sprzedaż – są atutem, jednak tajemnicą poliszynela jest to, że właściciele nieruchomości w tamtejszym terenie co jakiś czas narzekają na niedogodności, np. spowodowane brakiem wody, jedni ratują się pomocą sąsiedzką inni kupują od strażaków. Są i tacy, którzy pomimo kilku odwiertów studni głębinowych nadal nie mają wody. O tym nie wspomina już nikt. Szczawnica przestała być atrakcyjnym rynkiem zbytu nieruchomości, przez lata zaniedbywano potrzeby mieszkańców efekt jest już widoczny - skarżą się mieszkańcy.
Więcej o problemie w „TP” Szczawnica sprzedaje nieruchomości Szczawnica ma prawie milion złotych „zamrożone” w działkach wystawionych na sprzedaż. Miasto w ubiegłym roku liczyło na szybki zastrzyk gotówki, wystawiając na sprzedaż 9 miejskich działek. Kupca nie znalazł 12-arowy kawałek ziemi w Szlachtowej, przy ulicy Łemkowskiej, warty ok. 155 tys. zł. Zainteresowania nie wzbudziły także parcele zlokalizowane na Białej Wodzie. Cztery z sześciu działek o powierzchni ok. 14 arów Szczawnica chciała początkowo zbyć za przeszło 210 tys. zł. Ich cena spadła po pierwszym przetargu o prawie 30 tys. zł. Niestety, kolejna próba zbycia 2 działek również zakończyła się z fiaskiem. Miasto nie rezygnuje z kolejnych przetargów dotyczących gruntu położonego na Białej Wodzie i ponownie wystawia go na sprzedaż. Nie bez powodu, bo wpływ do miejskiego budżetu ze sprzedaży szacowany jest na mniej więcej 1 mln zł. W ubiegłym roku Szczawnicy udało się zbyć 2 działki za mniej więcej 142 tys. zł. |