w janczykzawadzkidlpiotr gpiaseckiniezgodaniezgodaniezgodaniezgodaniezgoda

Nowy dział

straz-miejska

Praktyki dziennikarskie w Kurierze

praca-do-kuriera

 

 

 

 

 

Informacje z urzędów

instytucje urzedy

Osoby na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 36 gości 

Start Aktualności Aktualności Dni pamięci o tych, których zabrał los
Dni pamięci o tych, których zabrał los Drukuj Email

 

 

Dzień Wszystkich Świętych, a następnie Zaduszki, to dni pamięci o tych co już odeszli, których już nie ma wśród nas. Polska tradycja nakazuje odwiedzanie w te dni grobów, palenie zniczy, złożenie wieńców i kwiatów. To dni szczególnej refleksji  nad przemijaniem, kruchością życia, nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Jest to okazja do wspomnień.

 

 

Kultywowanie pamięci zmarłych to dobra lekcja pamięci dla młodszych pokoleń. Pamięć o zmarłych jest świadectwem rytuałów pogrzebowych, jest również rysem naszej obyczajowości. Pamiętajmy więc nie tylko o mogiłach naszych bliskich, ale też zapalmy znicz i zmówmy modlitwę na grobach tych, o których nikt już nie pamięta. Wszak człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim…

 

ŚWIĘTO ZMARŁYCH W POLSCE – rys historyczny

Jeszcze do początku XX w. w Polsce (głównie na terenach wiejskich) istniał zwyczaj przygotowywania w dniu 31 października różnych potraw. Pieczono chleby, gotowano bób i kaszę, a na wschodzie kutię z miodem. Wraz z alkoholem pozostawiano je na noc z 1 na 2 listopada dla dusz zmarłych (prawosławni na grobach, katolicy na domowych stołach). Były to echa starosłowiańskich obrzędów ku czci zmarłych (tzw. Dziadów).

Wieczorem zostawiano uchylone drzwi wejściowe, aby dusze zmarłych mogły w swoje święto odwiedzić dawne mieszkania. Był to znak gościnności, pamięci i życzliwości, w zwyczaju było również nawoływanie zmarłych po imieniu. Wierzono, że dusze doświadczają głodu i pragnienia, potrzebują wypoczynku i bliskości krewnych. Obowiązkiem żywych było zaspokojenie tych pragnień, gdyż obrażone czy rozgniewane mogły straszyć, wyrządzić szkody, sprowadzić nieszczęście czy przedwczesną śmierć. Po zapadnięciu zmroku, przez dwa kolejne dni: 1 i 2 listopada, zabronione było klepanie masła, deptanie kapusty, maglowanie, przędzenie i tkanie, cięcie sieczki, wylewanie pomyj i spluwanie, aby nie rozgnieść, nie skaleczyć i nie znieważyć odwiedzającej dom duszy. W całej Polsce ugaszczano obficie żebraków i przykościelnych dziadów, ponieważ wierzono, że ich postać mogła przybrać zmarła przed laty osoba. W zamian za jadło zobowiązani byli do modlitwy za dusze zmarłych.

TRADYCJA PALENIA ZNICZY

W noc zaduszną, aż do świtu, na cmentarzach, rozstajach i w obejściach, rozniecano ogniska, których zadaniem było wskazywanie drogi błąkającym się duszom. Popularne było również palenie ognisk na mogiłach samobójców i ludzi zmarłych tragicznie, którzy zwykle byli grzebani za murem cmentarnym. Chrust na te ogniska składano w ciągu całego roku (ten, kto przechodził obok, kładł obok grobu gałązkę i w ten sposób tworzył się stos). Wierzono, że ogień ma moc oczyszczającą umarłych, daje również ochronę żywym przed złymi mocami, które mogły być obecne w takich miejscach.