w janczykzawadzkidlpiotr gpiaseckiniezgodaniezgodaniezgodaniezgodaniezgoda

Nowy dział

straz-miejska

Praktyki dziennikarskie w Kurierze

praca-do-kuriera

 

 

 

 

 

Informacje z urzędów

instytucje urzedy

Osoby na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 24 gości 

Start Aktualności Aktualności Polska nie ma moralnego prawa wygłaszania opinii krytykujących Białoruś, Ukrainę czy Rosję.
Polska nie ma moralnego prawa wygłaszania opinii krytykujących Białoruś, Ukrainę czy Rosję. Drukuj Email

Wiele dziś pada słów o wolności wypowiedzi, praworządności i równości względem prawa, poszanowaniu godności człowieka. Opinia publiczna podnosi larum, stając po stronie takich głośnych nazwisk jak Julia Tymoszenko, Andrzej Poczobut czy Aleś Bielacki.

Parafrazując fragment Ewangelii Łukasza: widzimy drzazgę w cudzym oku, a nie dostrzegamy belki we własnym. Patrzeć i wytykać błędy, moralizować i pouczać jest łatwo – zwłaszcza, gdy rzecz dotyczy „cudzego podwórka”.

Sytuacja w jakiej się znalazłem, a która stopniowo przechyla wzbierającą czarę goryczy, zmusza mnie do stanowczego, zdecydowanego zabrania głosu na forum publicznym.

Zostałem skazany czterema wyrokami sądowymi, m.in. za to, że rzekomo udzieliłem informacji prasie na temat nadużyć, jakich wg mnie dopuszcza się władza lokalna. Uczyniłem to w interesie publicznym, w zgodzie z własnym sumieniem. W świetle polskiego prawa ten, kto posiada takową wiedzę i świadomie ją zataja – łamie prawo. Działałem w wierze w praworządność i sprawiedliwość, a zostałem oskarżony o pomówienie, nota bene nie byłem bezpośrednim informatorem prasy i nie autoryzowałem opublikowanego artykułu, który został uznany za kłamliwy i posłużył jako dowód w procesie cywilnym.

Dziś zatem pytam: gdzie jest zatem prawo do informacji? Gdzie poszanowanie ustawy o prawie prasowym? Gdzie owa równość wobec prawa, skoro dysproporcja w zasobach finansowych i status społeczny przekładają się na lekkie ferowanie wyroków (bez rzetelnego śledztwa).

Dzieje się to w demokratycznym państwie członkowskim Unii Europejskiej, które tak głośno i ochoczo zabiera głos we wspomnianych sprawach. W sytuacji gdy państwo za nic ma „szarego” obywatela z żalem apeluję: Polska nie ma moralnego prawa wygłaszania opinii krytykujących Białoruś, Ukrainę czy Rosję. Zacznijcie od własnego podwórka Panowie Włodarze!

 

Z wyrazami szacunku,

oczekujący na sprawiedliwy wyrok

Józef Ciesielka